sobota, 25 czerwca 2022
Więcej
    Strona główna Opinie Dworczyk:: Operacja Polska 1937-1938. „Tak jak Holokaust, powinna być pamiętana przez całą...

    Dworczyk:: Operacja Polska 1937-1938. „Tak jak Holokaust, powinna być pamiętana przez całą ludzkość”

    operacja polska.jpeg

    O Katyniu słyszeliśmy wszyscy. O przeprowadzonej 3 lata wcześniej „Operacji Polskiej” w wyniku, której z rąk NKWD zginęło 5 razy więcej naszych Rodaków, wiemy tak mało, że wciąż pozostaje ona białą plamą w świadomości historycznej współczesnego Polaka. A mówimy przecież o pierwszym w XX wieku zaplanowanym i z zimną krwią przeprowadzonym ludobójstwie.

    Dokładnie 79 lat temu (11 sierpnia 1937), ówczesny szef NKWD Nikołaj Jeżow podpisał rozkaz nr 00485, który zapoczątkował rzeź lub w najlepszym wypadku – wywózkę Polaków z terenów sowieckiej Ukrainy i Białorusi w głąb ZSRS, głównie do Kazachstanu i na Syberię. Operacja Polska miała trwać trzy miesiące, trwała ponad rok (1937-1938). Jej bilans jest przerażający. Zamordowano ponad 111 tys. naszych rodaków. Tylko dlatego, że byli Polakami.

    Bijcie, mordujcie bez rozgraniczania. Lepiej zbyt wielu niż za mało

    – instruował czekistów Jeżow, a oni strzałami w tył głowy, a czasem salwami w spędzony tłum dokonywali rzezi.

    Ich ofiarami byli głównie mężczyźni w sile wieku, bo zgodnie z rozkazem Jeżowa byli oni „dywersyjno-powstańczym zapleczem Polskiej Organizacji Wojskowej i podstawowymi ludzkimi rezerwami wywiadu polskiego”. Na Syberię i do Kazachstanu wywieziono ponad 100 tys. osób – przede wszystkim kobiet, dzieci i starców. O tej najkrwawszej z operacji narodowościowych przeprowadzonych przez NKWD niestety cały czas nie przeczytamy, lub znajdziemy jedynie marginalne informacje, w podręcznikach szkolnych do historii. Do tej pory o tej tragedii niemal wcale nie mówiły główne media.

    Ofiary tego ludobójstwa nie mają nawet pomnika w wolnej Polsce, w której wciąż stoją, a do niedawana remontowane były za publiczne pieniądze pomniki armii sowieckiej. Nie mają też swego dnia pamięci w kalendarzu polskich martyrologii ani innego święta, w trakcie którego wspominamy tamte dramatyczne wydarzenia. W przeciwieństwie do innych ofiar – np. ludobójstwa wołyńskiego – pomordowani w latach 1937 – 1938 nie mają rodzin, które mogą upomnieć się o pamięć swoich bliskich. Dlatego też zbadanie i podtrzymywanie pamięci o tamtych dramatycznych wydarzeniach jest zadaniem dla Państwa Polskiego. I tak jak kilka tygodni temu upamiętniliśmy ofiary nacjonalistów ukraińskich tworząc nowe święto – Narodowy Dzień Pamięci Ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, tak obecnie jesteśmy zobowiązani do podjęcia działań na rzecz przywracania pamięci o naszych rodakach pomordowanych w czasie Operacji Polskiej w Związku Sowieckim. Będzie to kolejny, ważny krok w kierunku przywracania pamięci o historii Kresów, Polaków na Kresach i historii Narodu Polskiego. Do refleksji, ale również i do działania powinno nas skłonić to, co o wydarzeniach z lat 1937-38 powiedział prof. Hiroaki Kuromiya z Indiana University:

    Operacja Polska była zapewne najbardziej niszczącą spośród masowych mordów wymierzonych przeciw konkretnym narodowościom za Stalina. I, tak jak Holokaust, operacja polska powinna być pamiętana przez całą ludzkość.

    źródło: wpolityce.pl

    fot: wpolityce.pl

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!
    Proszę podać swoje imię tutaj