Niemiecki rząd wydaje zalecenie gromadzenia zapasów, czy mamy powody do obaw ?

merkle.jpg

Niemieckie media podały niedawno informację, jakoby rząd wydał zalecenie dla obywateli względem gromadzenia zapasów żywności, mających być zaopatrzeniem na okres 10 dni na wypadek wystąpienia poważnego kryzysu. Nie zdefiniowano jednak jaki kryzys według autorów zaleceń grozi Niemcom.

W Polsce od razu pojawiły się hipotezy oraz wręcz nawoływania, że Niemcy szykują się do wojny. Mając na uwadze zaogniającą się sytuację na wschodniej granicy Polski można by wysnuć wniosek, iż chodzi o możliwość podjęcia działań zbrojnych przez Rosję przeciwko NATO. Jednak takie wnioski są zdecydowanie zbyt daleko idące. Niemcy są zagrożeni faktycznie jedynie przez dwa możliwe kryzysy. Pierwszym z nich jest możliwe wystąpienie niepokojów społecznych i zamieszek z udziałem imigrantów lub ich przeciwników.

Zamieszki mogą wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do czasowego wprowadzenia stanu wyjątkowego w określonym rejonie lub godziny policyjnej. Nim przywrócony zostanie porządek może istnieć okresowy stan anarchii co w naturalny sposób zakłóca możliwości zaopatrzenia i handlu. Wobec takiego zagrożenia, racjonalnym jest posiadanie zapasów żywności na kilka dni. Innym możliwym zagrożeniem jest możliwość upadku Deutsche Banku co wówczas doprowadziło by do ogromnego kryzysu gospodarczego w całych Niemczech. Ten drugi scenariusz jednak nie do końca usprawiedliwia wezwanie do gromadzenia zapasów. Jednak istnieje trzecia możliwość. Są nią przyszłoroczne wybory do Bundestagu. Rząd wprowadzając stan poczucia zagrożenia, co znakomicie stosuje w Rosji Putin, może poniekąd sterować opinią publiczną. Społeczeństwo w stanie zagrożenia jest bowiem mniej skłonne do zmiany władzy i destabilizacji państwa, zatem bardziej skłonne jest udzielić wsparcia kanclerzowi do walki z owym zagrożeniem. Kanclerz ma także większe możliwości do wprowadzania aktów normatywnych wątpliwych do pogodzenia ze swobodami obywatelskimi.

Taki stan rzeczy istniał tuż po dojściu Hitlera do władzy. Wykorzystał on incydent z pożarem Reichstagu do tego by wywołać poczucie wszechobecnego zagrożenia co skutkowało zawieszeniem swobód obywatelskich i konstytucji. Wobec możliwości utraty władzy przez Angelę Merkel należy brać pod uwagę scenariusz w którym rząd stara się stosując elementy socjotechniki zapobiec dalszej utracie poparcia i ponownie wynieść Angelę Merkel  jako tą która jest najsilniejszym liderem.

Arkadiusz Bartłomiejczyk

Jako politolog analizuję i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie, byłem organizatorem licznych konferencji naukowych poświęconych bezpieczeństwu Polski, które organizowałem jako prezes Wrocławskiego Koła Naukowego Politologów.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ