Schetyna ostro atakuje podkomisję MON: “Dzisiejsza konferencja prasowa jest żenującym spektaklem”

schetyna6.jpg

Szef PO Grzegorz Schetyna jako „żenujący spektakl” określił czwartkową konferencję podkomisji MON, która bada katastrofę smoleńską. Jak podkreślił podkomisja powinna się jak najszybciej rozwiązać.

Naciski, by polski raport ws. katastrofy smoleńskiej był taki sam jak rosyjski; awaria części systemów Tu-154M przed uderzeniem w ziemię i manipulacje przy „czarnych skrzynkach” – to główne ustalenia podkomisji MON, która bada tę katastrofę. Według podkomisji, w kokpicie Tu-154M nie zidentyfikowano głosu dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika. W czwartek odbyło się pierwsze spotkanie z mediami podkomisji MON, powołanej w lutym przez ministra obrony Antoniego Macierewicza do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.

Dzisiejsza konferencja prasowa jest żenującym spektaklem. Dotyczy katastrofy smoleńskiej, wielkiej tragedii, a jest pokazem żenady. I mówię to z przykrością

— podkreślił Schetyna na konferencji prasowej w Kielcach.

Pytany jakie zadania powinna mieć podkomisja odparł:

Powinna się jak najszybciej rozwiązać. Wielkie są zapowiedzi, wielki szum. A okazuje się, że jest żenada. Że niczego nie ma. Słyszmy teraz o fałszywych głosach czy fałszowaniu zapisów w czarnych skrzynkach. To jest dalszy spektakl autokompromitacji ministra Macierewicza i członków komisji

— oświadczył lider PO.

Schetyna był też pytany na konferencji o decyzję premier Beaty Szydło o odwołaniu ministra skarbu państwa Dawida Jackiewicza.

To jest jedna dymisja. Chciałem zapytać panią premier Szydło, co z tymi nominacjami personalnymi, które się odbyły w ostatnich miesiącach? Co ze stratami spółek skarbu państwa? Są wybrane rady nadzorcze, zarządy, jest odpowiedzialność ludzi tzw. menedżerów, którzy zostali tam wprowadzeni. Głównie politycy PiS, byli posłowie, także aktualni posłowie z nominacji partyjnych doprowadzili do wymiernych strat. O tym wszyscy mówią i te liczby są tutaj bezwzględne

— podkreślił polityk.

Jeżeli jest to pierwszy ruch, to chciałem zapytać jakie będą następne i kto będzie zwolniony? Kto dopuścił się strat, doprowadzenia do uszczerbku na majątku skarbu państwa, powinien za to po prostu ponieść odpowiedzialność

— mówił szef Platformy.

Polityk został też zapytany, czy europosłanka PO Julia Pitera powinna wykonać wyroki sądów dotyczące przeprosin polityków PiS. Chodzi o wyroki sądu z 2011 oraz 2012 r.

Rozmawiałem z nią jeszcze dzisiaj. Jutro ma spotkanie ze swoim adwokatem, który prowadzi te sprawy i będzie wiedział na jakim etapie one są ukończone, bo jest ich kilka. I mam z nią absolutne pełne porozumienie – te sprawy, te wszystkie kwestie, które muszą być zrealizowane, muszą być wyegzekwowane, są zakończone, lub będą zakończone w najbliższym czasie, najpóźniej w przyszłym tygodniu

— zadeklarował.

Schetyna był także pytany jakie decyzje powinny zapaść w sprawie rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza.

Pani premier Szydło powinna natychmiast zdymisjonować ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Wszystkie jego nominacje personalne będzie wtedy dużo łatwiej wyjaśnić i zakończyć. Każda decyzja personalna jest w typie dyrektora Misiewicza, która kompromituje nie tylko panią premier Szydło, nie tylko ministra Macierewicza – cały rząd PiS, całe MON i to jest coś przykrego. Wszyscy na to patrzymy ze smutkiem i niesmakiem

— podkreślił Schetyna.

Bartłomiej Misiewicz, szef gabinetu szefa MON i rzecznik resortu, według informacji na stronie Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zasiada w jej radzie nadzorczej. „Rzeczpospolita” informowała, że Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych. Nie ma także – jak podawały media – ukończonych studiów wyższych. Prasa informowała też, iż ze statutu PGZ wykreślony został zapis o tym, że kandydat na członka jej rady nadzorczej powinien przejść państwowy kurs na członków rad nadzorczych.

O Misiewicza była pytana premier w TVN24.

Rozmawiałam z panem ministrem Macierewiczem na temat tej sytuacji i mam nadzieję, że będą również wyciągnięte wnioski

— powiedziała Beata Szydło. Dodała, że „w jego rękach jest teraz cała ta kwestia”.

Ja będę oczywiście oczekiwać na to, w jaki sposób będzie nadal się rozwijała sytuacja

— zaznaczyła.

Szef MON Antoni Macierewicz pytany kilka dni temu o sprawę zasiadania Misiewicza w radzie nadzorczej PGZ, podkreślił, że jest on tam jego bezpośrednim reprezentantem.

Chcę, żeby ministerstwo obrony miało wgląd w przebieg wydarzeń w tym zarządzie jako dysponent Skarbu Państwa w tej grupie

— mówił szef MON.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ