Jan Olszewski: “Porównywanie KOD z KOR ma charakter parodii i może tylko wzbudzić śmiech”

KOD gazety Polskiej.jpg

Gdybym był złośliwy, powiedziałbym że starają się zaspokoić żądanie prezydenta Wałęsy, który powiedział, że stanie na ich czele, jak będą dwa miliony ludzi

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl premier Jan Olszewski.

wPolityce.pl: Nie uważa Pan Premier, że mamy dzisiaj w Polsce do czynienia z brutalizowaniem debaty publicznej? Nawet 11 listopada nie może być godnie obchodzonym świętem, bo KOD i opozycja zwierają szeregi, by również wtedy manifestować.

Jan Olszewski: 11 listopada jest świętem narodowym, więc każdy ma prawo manifestować. Jednak akurat w wypadku KOD jest to dziwne, bo wiadomo, że wszystkie te manifestacje mają określoną wymowę polityczną. I to niezależnie od haseł, pod którymi są zwoływane. Ostatnio był np. marsz KOD pod hasłem zgody narodowej, a jego przebieg był dokładnie odwrotny.

Tu może być podobnie. Tomasz Lis wprost pisze na Twitterze: „Wzywam wszystkich demokratów i przeciwników PiS do wielkiej mobilizacji i organizacji 11 listopada marsza pół miliona ludzi”, a minister Błaszczak przestrzega przez ulicznymi zamieszkami.

Jeżeli mówi się 11 listopada o pół miliona ludzi, to ma to być jakaś demonstracja sprawności organizacyjnej tej struktury, którą jest KOD. Gdybym był złośliwy, powiedziałbym że starają się zaspokoić żądanie prezydenta Wałęsy, który powiedział, że stanie na ich czele, jak będą dwa miliony ludzi. Od czegoś zaczęli, teraz chcą osiągnąć pół miliona, aż w końcu może będą chcieli mieć go na czele. O tyle ta manifestacja KOD może rzeczywiście być problemem i prowokować pewne dość niebezpieczne sytuacje, gdyż 11 listopada urządzany jest przez środowiska narodowe Marsz Niepodległości, z którego przecież nie zrezygnują. To może stwarzać kłopotliwą, trudną sytuację dla władzy.

A co z przewartościowaniem pojęć. KOD porównuje się coraz częściej do KOR.

To żarty, sytuacja jest nieporównywalna, nieporównywalne są intencje i postawy ludzkie w tamtym czasie. Jestem człowiekiem, który dosyć długo żyje w Polsce i mam dużą skalę porównawczą. Stąd mogę powiedzieć, że porównywanie KOD z KORma charakter parodii i może tylko wzbudzić śmiech.

Działania KOD i opozycji mogą w perspektywie czasu doprowadzić do obalenia rządu? Różni komentatorzy polityczni twierdzą, że takie przynajmniej są intencje.

To wszystko ma, jak dla mnie, charakter mało poważny. Biorąc taki punkt widzenia, trzeba by było doceniać pewien rodzaj doświadczenia Lecha Wałęsy, który uważa, że jak to rzeczywiście ma do czegoś prowadzić, to trzeba zacząć od wspomnianych już przeze mnie dwóch milionów.

Rozmawiał Piotr Czartoryski-Sziler

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ