Jak działa program darmowych leków dla seniorów?

leki.jpg

Od września część leków seniorzy dostają za darmo. Na wykazie medykamentów, za które nie trzeba płacić, figuruje ponad tysiąc popularnych specyfików. Większość z nich dotychczas sprzedawana była z refundacją 30 proc. Sprawdziliśmy jak działa program, czy pacjenci wiedzą o darmowych zamiennikach i co wymaga poprawek.

3 miliony seniorów korzysta z programu 75 plus. W tym roku w budżecie na darmowe leki zaplanowano 125 mln zł. To niewiele, ale już w przyszłym roku kwota ma wzrosnąć do ponad 500 mln zł. Na liście darmowych specyfików  znajdują się głównie najtańsze medykamenty, typowe w schorzeniach osób starszych.

Na liście są leki m.in. na  nadciśnienie, miażdżycę, niewydolność serca, astmę, cukrzycę, depresję, chorobę Parkinsona czy Alzheimera.

Według Dariusza Iglińskiego, lekarza rodzinnego z Gniezna, program działa dobrze, a zasady są przejrzyste. Jedyne zastrzeżenie ma do tego, że na wykazie Ministerstwa Zdrowia jest za dużo bardzo tanich leków.

– Moim zdaniem leki, które były dostępne za 3,20 zł, tak naprawdę pacjenta nie uratują. Lepiej byłoby zebrać te pieniądze i dopłacić do droższych leków, które są dla pacjenta problemem – wskazuje Dariusz Igliński.

Lekarze i farmaceuci przyznają, że osoby starsze pytają o darmowe zamienniki. Nierzadko jednak cieszą się przedwcześnie – mówi Mariusz Politowicz, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej.

– Może się zdarzyć sytuacja i są takie sytuacje, że lek jest na liście leków „S”, pacjent ma chorobę zbliżoną do tej, na którą lek jest bezpłatny, ale w jego przypadku lek będzie pełnopłatny – wskazuje Mariusz Politowicz.

Obecność leku, który przyjmujemy, na wykazie Ministerstwa Zdrowia nie oznacza automatycznie, że lek ten będzie darmowy. To nie jedyna nieścisłość. Pacjenci narzekają też na oznaczenia na receptach. Nie zawsze są w stanie rozszyfrować co znaczy dana literka – dodaje Dariusz Igliński.

– Proszę się nie dziwić, że pojawia się przy leku informacja o tym, że jest na 30 proc. Jeżeli taka informacja jest, to jest to prawidłowe i zgodne z rozporządzeniem ministra. Tam nie pojawi się literka „B” czyli bezpłatnie – mówi Igliński.

Recepty na darmowe leki mogą wystawiać jedynie lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Takich recept nie mogą wystawiać lekarze specjaliści albo ci, którzy pracują w ramach nocnej bądź też świątecznej opieki zdrowotnej – wyjaśnia Mariusz Politowicz.

– O to tutaj chodzi, żeby pacjent niepotrzebnie nie zatykał wąskiego gardła, którym jest dostęp do specjalistów o czym wszyscy doskonale wiemy, gdyż lekarze podstawowej opieki zdrowotnej świetnie wywiązują się ze swoich obowiązków – podkreśla Politowicz.

W ubiegłym roku osoby powyżej 75 roku życia wykupiły blisko 190 mln opakowań leków na receptę. Średnio na jednego pacjenta w miesiącu przypadało pięć opakowań leków.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ