Niepełnosprawny student Uniwersytetu Wrocławskiego pisze list do Posła ws. zaniedbań w akademikach

k.jpg

Treść Listu do Posła Jacka Świata

Szanowny Panie Pośle!

Piszę do Pana jako niepełnosprawny student Uniwersytetu Wrocławskiego  Sprawa, którą chcę podnieść tyczy się dostosowania obiektów mieszkalnych (akademików) dla potrzeb osób z jakąkolwiek niepełnosprawnością.

Uniwersytet Wrocławski na swych stronach www zapewnia, że posiada obiekty przystosowane dla potrzeb osób z rozmaitymi schorzeniami. Żadne z wyżej przytoczonych twierdzeń nie jest prawdziwe. Akademiki nie są dostosowane, nawet pokoje, które są jako takie przedstawiane nie spełniają absolutnie żadnych wymogów dostosowania. Często zdarza się tak, że wjazd do pokoju/ łazienki jest utrudniony bądź niemożliwy.

Łazienki w tych rzekomo dostosowanych pokojach zasługują na oddzielny opis. Często są to pomieszczenia zbyt wąskie, zawsze pozbawione poręczy przy toaletach (taka poręcz jest wydawałoby się podstawowym wymogiem dla inwalidy). Pod prysznicami  znajdują się brodziki o wysokości nawet kilkunastu centymetrów. Łatwiej, jest przy codziennych zabiegach higienicznych zalać pomieszczenie, kierując strumień na ciało, niż skorzystać z brodzika.

Najbezpieczniejszą metodą umycia się jest użycie umywalki, jako miniaturowego prysznica.

Wspomnieć należy, że słuchawka od “prysznica właściwego” jest zawieszona na wysokości, do której z trudem sięga zdrowy, wyprostowany człowiek.

W D.S “Dwudziestolatka” znajduje się podjazd oraz dwie windy. Tym rozwiązaniom warto poświęcić chwilę uwagi. Wjeżdżając po podjeździe, człowiek staje u szczytu schodów. Na wyciągnięcie ręki znajdują się drzwi, otwierające się na zewnątrz(!) Samodzielna próba poradzenia sobie z nimi grozi upadkiem ze schodów,

Jedna z wind, o kluczowym znaczeniu dla mieszkających w budynku niepełnosprawnych nie działa od października roku akademickiego 2015/16. Mimo wielokrotnych napraw urządzenie dalej nie funkcjonuje. Po interwencji mediów kierownictwo Uwr podjęło decyzje o całkowitej wymianie wadliwego urządzenia.

Uniwersytet miał na przeprowadzenie konkretnych napraw, okres trzech miesięcy (lipiec – wrzesień) Tymczasem, wraz z rozpoczęciem kolejnego roku uzyskałem informację, że planowany remont wciąż nie został zakończony. Już sam ten fakt uważam za skandaliczny.

Przeniesiono mnie więc do D.S “Kredka” Pobyt w tymże miejscu tylko utwierdził mnie w przekonaniu, iż uniwersytet nie jest przygotowany na zakwaterowanie  tego typu studentów. Problemy opisane powyżej na przykładzie D.S “Dwudziestolatka” powtarzają się w wypadku innych domów studenckich. Wąskie, niedostosowane łazienki etc.

Mamy tutaj do czynienia z jawnym kłamstwem ze strony uczelni oraz związanych z nią pracowników. Pisząc o pracownikach nie mogę nie wspomnieć o postaci pani rzecznik ds. studentów niepełnosprawnych – magister Dorocie Dzięcioł.

Logicznym jest, iż problem dostosowania domów studenckich powinien stanowić podstawowy zasób wiedzy kogoś piastującego wzmiankowane stanowisko. Niestety jest inaczej. Pani rzecznik zapewnia, iż akademiki są dostosowane, spełniają wszystkie potrzeby inwalidów, studenci sobie radzą. Czytając coś podobnego mogę wysnuć tylko jeden wniosek: Magister Dzięcioł nigdy nie odwiedziła żadnego z podległych jej domów studenckich. Nie trzeba fachowej wiedzy, by stwierdzić, że żaden z omawianych budynków nie jest dostosowany dla inwalidów.

Powyższy fakt, powinien dyskwalifikować panią Dzięcioł. Rzecznik zajmujący się specyficznym rodzajem studentów powinien być aktywny, nie zaś pasywny. To na pani rzecznik spoczywa odpowiedzialność za niedopilnowanie remontu windy w terminie. Jako osoba zajmująca się inwalidami z ramienia Uwr powinna być świadoma pilności zapotrzebowania na windę w największym z akademików. Tymczasem działania rzecznika w tej kwestii są niewidoczne, wręcz można mówić o braku takowych.

Celem tego listu jest zwrócenie uwagi na pasywność Uwr’u. W akademikach konieczne jest najmniej kilka pokoi w pełni dostosowanych dla osób niepełnosprawnych. Mowa tutaj o poręczach, odpowiedniej szerokości kluczowych elementów pomieszczenia, kratce odpływowej zamiast brodzika etc.

W dalszej kolejności konieczny jest przegląd wszystkich budynków uniwersytetu pod kątem dostępności. 

Wszystkie te działania powinny zostać podjęte i przeprowadzone już przez nowego rzecznika. Pani Dorota Dzięcioł miała kilka lat na wykazanie się sprawnością na zajmowanym stanowisku. Przy całej mojej sympatii muszę stwierdzić, iż skala postawionych przed nią zadań znacznie ją przerosła.

Zwracam się do Pana interwencję w mojej sprawie. Wsparcie osoby z Pańskim autorytetem z całą pewnością moim działaniom nie zaszkodzi. Poseł na Sejm RP patronujący sprawie będzie dodatkową gwarancją, że popełnione błędy i niedopatrzenia zostaną naprawione.

Jeszcze raz prosząc o wsparcie, zapewniam, że pozostaję do dyspozycji. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania i rozwieję wątpliwości, jeżeli takowe się pojawią.

Z wyrazami szacunku,

Kamil Pietruszka

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ