Nowoczesna kultura w wydaniu Scheuring-Wielgus: „Za przeproszeniem, niech do cholery prezydent weźmie się w końcu do roboty”

Scheuring-Wielgus.jpg

Gdy usłyszeliśmy w programie „Kawa na Ławę”, jak z ust Joanny Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej padło zdanie, które kolejny raz potwierdziło specyficzne zdolności retoryczne pani poseł, wydawało się, że już nie zdąży mocniej błysnąć. Nic bardziej mylnego

Minister Macierewicz chlapie na prawo i na lewo i tak naprawdę przynosi wstyd naszemu kraju

– powiedziała wcześniej posłanka, która w innym momencie pomyliła Walonię z Walencją.

W czasie dyskusji na temat ustawy dot. medycznej marihuany i spotkania prezydenta Andrzeja Dudy i Tomasza Kality w jej sprawie, przedstawicielka Nowoczesnej wykrzyczała:

Doceniam fakt, że pan prezydent przyjął u siebie pana Kalitę, że były kwiaty, że było milo, ale za przeproszeniem, niech do cholery prezydent weźmie się w końcu do roboty!

Nie trzeba było długo czekać na reakcję doradcy prezydenta Pawła Muchy, który stanął w obronie nie tylko głowy państwa, ale również kultury politycznej.

Ja już wielokrotnie obserwowałem, że pani narusza zasady dyskursu w życiu publicznym. Nie pozwolę, żeby pani w ten sposób się odnosiła. Niech pani zachowa jakieś elementarne zasady kultury osobistej

— powiedział.

Pani ma bardzo niegrzeczną manierę. Są jakieś miary, jedna rzeczniczka Nowoczesnej straciła zaufanie, zaraz przewodniczący Petru powinien je chyba cofnąć też pani

– dodał.

Pan prezydent nie został wybrany tak jak pani poseł, ale przez naród w wyborach powszechnych

— zakończył Mucha, podkreślając że oczekuje z tego powodu szacunku do głowy państwa.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ