Szymański: Polityka PSL ws. CETA to Himalaje hipokryzji. „Nie podzielam obaw, mamy elementy gwarancyjne”

szymanski.jpg

To odpowiedź rzeczowa. Mamy zdecydowane poglądy na to, co się dzieje wokół TK. Komisja Europejska od 10 miesięcy powtarza, mniej więcej, to samo – racje opozycji. My przypominamy, że sprawa jest bardziej skomplikowana i mamy problem, jak ocenić, także pod kątem prawnym, zachowania prezesa Rzeplińskiego jak na przykład niedopuszczenie do orzekania sędziów. KE tego nie dostrzega

— mówił Konrad Szymański, odpowiadając na pytanie dotyczące odpowiedzi polskiego rządu na zalecenia i sugestie ze strony Komisji Europejskiej.

W rozmowie wróciła kwestia ewentualnego poparcia polskiego rządu dla Donalda Tuska – w jego staraniach o drugą kadencję w fotelu szefa Rady Europejskiej.

Droga polityczna Donalda Tuska i to, w jaki sposób większość parlamentarna ją ocenia – i w kraju, i w Europie – jest niezmienne. Ale ocena tej sytuacji wymaga pełnego jej obrazu. My dziś jesteśmy przed decyzją, która będzie podejmowana na poziomie europejskim. (…) Te kategoryczne deklaracje są nadal w mocy, nikt ich nie wycofał. Rząd zanim podejmie decyzję, musi mieć pełen obraz sytuacji. Jednym z elementów tego pełnego obrazu sytuacji są alternatywy wobec Donalda Tuska – dlatego ten aspekt musi zostać zważony. Byłoby czymś nieodpowiedzialnym, gdyby rząd na samym początku dochodzenia do tej decyzji miał zamknięte ścieżki i nie brał pod uwagę różnych scenariuszy

— ocenił wiceszef MSZ.

Szymański podkreślił przy tym, że pomysł Jarosława Gowina, by to Jacek Saryusz-Wolski był kandydatem na szefa Rady Europejskiej, jest raczej niemożliwy do zrealizowania – ze względu na to, że jest to polityk opozycji.

Wcześniej sekretarz stanu przy KPRM skrytykował postawę polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego w sprawie podpisania umowy CETA.

Polityka PSL to są Himalaje hipokryzji. PSL był przy władzy przez wszystkie te lata, gdy negocjowano tę umowę. Miał bezpośredni wpływ na kształt tej umowy, te negocjacje zakończyły się w 2014 r. Kiedy partia rządząca przez te 8 lat używa takiej retoryki, to mnie ta retoryka mimo wszystko zadziwia. Brak odpowiedzialności za słowo jest normą w polskiej polityce, ale to jest wyjątkowa sytuacja, warto to odnotować. Gdyby nie było tych wszystkich elementów gwarancyjnych, które rząd PiS wprowadził do dokumentów okołoumownych, to być może byłyby powody, by podzielić te obawy. Ja tych obaw nie podzielam

— mówił w „Kwadransie politycznym” wiceszef MSZ Konrad Szymański.

Jest prawdą, że ta umowa – jak każda, która otwiera pole konkurencji – stwarza pewne ryzyko, ale od tego mamy gwarancje. To był powód, dla którego polski rząd wprowadził zapisy, które mówią, że gdyby ratyfikacja krajowa – np. w Polsce – nie powiodła się, to umowa przestanie obowiązywać. To nadzwyczajna sytuacja, mamy silne gwarancje krajowe

— dodawał.

wpolityce.pl / TVP 1

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ