Oszuści są mili, zadbani i bardzo pomocni – ich ofiarami są przeważnie osoby w podeszłym wieku

emerytura23.jpg

Pani Walentyna podpisała umowę z nowym dostawcą prądu. Był taki miły i powiedział, że następny rachunek będzie o wiele mniejszy. Jak dostałam – aż dwa – myślałam że mi serce pęknie. On był taki przekonujący, w wieku mojego wnuczka. Dlaczego oszukuje?! To jest nieludzkie, ścisza głos pani Walentyna.

Takich miłych, uczynnych – najczęściej młodych ludzi – jest dużo. Działają, bo mało która ofiara zastanawia się nim podpisze nową umowę.

W psychologii mamy kilka reguł, które skuteczne są w manipulacji. Najlepiej sprawdza się reguła wzajemności: ja ci korzystną umowę, ty mi podpis.

 Starsi ludzie nie mają w sobie wyrobionego odruchu obrony przed sztuczkami naciągaczy. A tych jest ciągle więcej i są niezwykle twórczy. Szybko reagują na wszelkie zmiany w firmach. Przykładem niech będzie systemowa wymiana liczników przez Tauron. Naciągacze wykorzystując ten fakt wyłudzali podpis albo tylko dane z dowodów osobistych. Podpis sobie sami złożyli.

Jak chronić starszych przed zawieraniem niechcianych umów?! Wydaje się, że nie ma innego sposobu jak kampanie społeczne, samopomoc sąsiedzka, częste ostrzeganie. Ogłoszenia w mediach, w kościołach, klubach, we wszystkich miejscach gdzie przebywają seniorzy. I koniecznie trzeba podawać przykłady działań oszustów, zasiać niepokój w kontaktach z tzw. kurierami firmowymi przychodzącymi do domu. Pewnie to potrwa. Starsi przyzwyczajeni są do uczciwości, do szacunku wobec siebie i rzadko zastanawiają się czy wpuszczają przedstawicieli prawdziwych firm czy fałszywych.

Małgorzata Paw 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ