Fundacja im. Batorego dostała od Sorosa prawie milion dolarów?

maxresdefault.jpg

Fundacja im. Stefana Batorego, która od roku toczy walkę z polskim rządem i walczy z rzekomym tłamszeniem demokracji przez Prawo i Sprawiedliwość ma wyjątkowo możnych darczyńców. Jednym z najhojniejszym z nich jest George Soros, który w ubiegłym roku przekazał fundacji ponad 900 tys. dolarów. Gorzej sytuacja wygląda jeśli chodzi o gest samych Polaków, którzy w ramach 1 proc. przekazali Fundacji Batorego ledwie 300 tys. złotych.

Na stronie fundacji możemy przeczytać wiele o „niezależności” tej instytucji oraz o „misji”, która ma polegać na „poprawie jakości polskiej demokracji”. Tymczasem dysponująca gigantycznymi pieniędzmi fundacja z polskimi darczyńcami ma niewiele wspólnego. W 2014 roku na dwuletni program „Obywatele dla Demokracji” fundacja otrzymała 37 milionów Euro od EEA Grants. Kolejnym dużym darczyńcą „Batorego” jest z kolei „Open Society Fundations (OSF), założona przez Georga Sorosa. OSF przekazał Fundacji Batorego 962 tys. dolarów na działania statutowe.Szczodry gest finansisty, który od wielu miesięcy wspiera różne instytucje, które nie kryją konfliktu z polskim rządem.

Dużo gorzej wygląda wsparcie dla fundacji ze strony przeciętnego Polaka. W ubiegłym roku „Batory” mógł liczyć na zaledwie 305 tys. złotych w ramach wpłaty 1 proc. z rozliczeń PIT. To bardzo mizerny wynik, który wskazuje, że Polacy nie garną się do wspierania finansowanej m.in. przez Georga Sorosa fundacji.

Sprawa zagranicznego wsparcia dla Fundacji Batorego przestaje dziwić, gdy spojrzy się na listę członków rady fundacji. Znajdziemy na niej Jana Krzysztof Bieleckiego, b. premiera i jednego z najważniejszych niegdyś doradców Donalda Tuska. Jest też Agnieszka Holland, reżyserka, która ostatnio wsławiła się tym, że porównała działania PiS do działań Putina. Na liście nie mogło też zabraknąć Bogdana Borusewicza, wicemarszałka Senatu z ramienia PO oraz Heleny Łuczywo związanej z „Gazetą Wyborczą”. Wszystkie te osoby kojarzone są bezpośrednio z partiami opozycyjnymi i należą do najbardziej radykalnych krytyków obecnej władzy.

Fundacja im. Stefana Batorego często angażuje się w działania, które mają wymiar polityczny. Ostatnio, wspólnie z 90 innymi organizacjami apelowała do rządu o wdrożenie zaleceń Komisji Europejskiej, dotyczących „ochrony praworządności”. Przedstawiciele władz fundacji nie stronią od ostrej krytyki partii rządzącej, choć w ubiegłych latach aż tak aktywni nie byli. Może właśnie stąd tak słabe zainteresowanie fundacją zwykłych Polaków, a tak duża szczodrość organizacji i fundacji zagranicznych.

fot. youtube.com

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ