Opozycja żre się już na całego. Nowoczesna ostro zaatakowała Platformę

Petruschetyna.jpg


Walka o władzę w opozycji nabiera tempa. Po wycofaniu się Lecha Wałęsy z popierania KOD-u, partia Ryszarda Petru odpowiada nową inicjatywą. Po roku swojej działalności w parlamencie posłowie Nowoczesnej opublikowali tekst, w którym przedstawili plan odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od rządzenia. Pierwszym krokiem, aby urzeczywistnić ten cel, ma być zerwanie z polityką “fałszywej jedności w obozie przeciwników władzy”.

Nie akceptujemy tego, że PO nie chce się oczyścić i do dziś nie wyciągnęło wniosków ze swojej porażki. (…) Nie ma więc sensu budować sztucznej, a tym bardziej fałszywej jedności – napisali Katarzyna Lubnauer i Paweł Rabiej w tekście “Współkonkurowanie w opozycji”, opublikowanym na portalu onet.pl.

Odrzucamy mit jednoczenia się, jako szkodliwy i asekurancki. To byłaby fałszywa jedność. Może służy ona wygodzie partii, ale na pewno nie poprawia jakości idei i rozwiązań w polityce. Nie ma sensu tworzyć sztucznej zgody tam, gdzie są ewidentne różnice

– zaznaczyli politycy Nowoczesnej.

Plan partii Ryszarda Petru ma polegać na konkurencji opozycji tam, gdzie może, i współpracy tam, gdzie musi.

PO i Nowoczesna różnią się od siebie. Współkonkurowanie może jednak być formułą, która pomoże wzmocnić obie partie i odsunąć PiS od władzy

– proponują.

Pomysł Nowoczesnej skomentował na jednym z portali społecznościowych Grzegorz Schetyna szef PO. “Walka wewnątrz opozycji to ślepa uliczka i prezent dla PiS. Opozycja ma walczyć ze złą władzą. Pod rozwagę koleżankom i kolegom z Nowoczesna – napisał.

To nie walka, to współkonkurowanie. Czyli współpraca połączona z konkurencją. Wszystko przeciw PIS

– odpowiedziała mu Katarzyna Lubnauer.

Autorzy tekstu to właśnie siebie uważają za “alternatywę dla rzeczywistości”:
 
utorzy tekstu to właśnie siebie uważają za “alternatywę dla rzeczywistości”:

Generacyjnie, jesteśmy partią »innego sortu«. Ukształtowały nas doświadczenia lat 90. i początku nowego millennium. W nas nie ma nostalgii za PRL, ani kompleksu Zachodu. Patrzymy na świat inaczej

– czytamy.

Wychodzą też z założenia, że w Polsce zaczyna się okres “bezkrólewia” i w tym upatrują swoją szansę. 

 Ale bezkrólewie, jak każdy okres przejściowy, to także szansa przedstawienia własnej narracji i swojej wizji Polski. W czasie bezkrólewia rozglądamy się za nowym królem. Taki jest jego sens

– kończą swój manifest posłowie Nowoczesnej.

fot: youtube
 
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ