Scheuring-Wielgus o roku w Sejmie: “Przez pierwsze 2 miesiące spałam po 4 godziny. Miałam wrażenie, że w nocy cały czas też myślę”

wielgus.png


Joanna Scheuring-Wielgus, jak jej szef Petru, przez ostatni rok w Sejmie i poza nim, zasłynęła dziesiątkami gaf i bardzo specyficznych wypowiedzi. W wywiadzie dla „Wyborczej” postanowiła posumować swój pierwszy rok pracy poselskiej.

Wygranie wyborów do Sejmu, to jak wejście do pierwszej ligi, wypłynięcie na szerokie wody. Trzeba było się w tym połapać, zobaczyć, kto jest twoim przeciwnikiem, konkurentem, z kim możesz rozmawiać, a z kim lepiej nie. Musisz sobie to wszystko poukładać. To trwało rok

—zaznacza w rozmowie z serwisem torun.wyborcza.pl.

Posłanka Nowoczesnej zanim trafiła do Sejmu była w Toruniu radną i zdobywała doświadczenie samorządowe. Jak podkreślała, była to cenna nauka, która jej pomogła odnaleźć się w polityce.

Przez to do Sejmu weszłam dość gładko i w miarę bezboleśnie. Nie przestraszyłam się i poczułam, że to jest miejsce, w którym zawsze chciałam być i z którego faktycznie można wpływać na rzeczywistość

—twierdzi.

Joanna Scheuring-Wielgus twierdzi też, że przez rok w Sejmie musiała się bardzo dużo nauczyć, a praca w Sejmie wiele razy ją zaskakiwała.

Idziesz na posiedzenie Sejmu w pierwszą środę i dostajesz sms, że będziesz debatować na temat zmian ustrojowych, na temat trybunału konstytucyjnego. I dociera do ciebie to co, się może wydarzyć, ale w to nie wierzysz

—mówi.

Posłanka Nowoczesnej mimo wszystko wydaje się zaskoczona rolą, którą pełni. Mówi, że nie spodziewała tak dużej ilości różnorodnych spraw. A tu na dodatek trzeba się publicznie wypowiadać na tyle tematów….

Nie podejrzewałam, że wchodząc do Sejmu będę musiała najpierw przyswoić sobie a potem wypowiadać się na tak różne i odległe tematy. Z jednej strony Trybunał Konstytucyjny, zaraz potem hejt, aborcja, wycinka Puszczy w Białowieży

—może dlatego posłanka Nowoczesnej czasem się gubi.

Nie gubi się za to w ataku na PiS i Jarosława Kaczyńskiego.

Podczas ostatniej dyskusji na temat Trybunału Konstytucyjnego postanowiłam wręczyć mu (Kaczyńskiemu – przyp. red.) konstytucję, aby przestał czytać swoją biografię. I zrobiłam to spontanicznie, koledzy z PiS zamarli. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński nie zdążył wyłączyć mi mikrofonu i podeszłam do Jarosława Kaczyńskiego. Pierwszy raz spojrzałam mu prosto w oczy i zobaczyłam małego, przestraszonego chłopca

—opowiada o swoim prawie bohaterskim wyczynie.

Uczestniczymy w tym filmie, który Kaczyński reżyseruje. Niemniej nie przewidział tego, że Unia Europejska będzie nas krytykowała, że powstanie coś takiego jak Komitet Obrony Demokracji i ludzie, zimno, czy nie zimno, będą wychodzić na ulicę

—dodaje Scheuring-Wielgus.

Posłanka Nowoczesnej najwyraźniej zapomniała, że PiS ma stabilne poparcie wyborców, a Nowoczesna, również za jej sprawą, często jest pośmiewiskiem.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ