Rzepliński ostro o PiS

pobrane.jpg

Przegłosowana, narzucona propozycja jest taka, że narzuca wbrew konstytucji instytucję komisarza politycznego w TK!

— powiedział prof. Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego w rozmowie z rp.pl („Rzecz o Polityce”).

Prezes TK odnosił się do sprawy trybu wyboru nowego prezesa Trybunału i nowych propozycji Prawa i Sprawiedliwości co do ustaw dotyczących TK.

Na przestrzeni tego roku można mówić, że mamy z utrwaloną praktyką legislacyjną. Sejm cały czas pracuje nad ustawami, zmieniają się jakieś słowa, przepisy. Nie obserwowałem też debaty w piątek w nocy w Sejmie, choć jako prezes TK mam taką tabliczkę w ławach naprzeciwko ław rządowych. Nie po to, by radować czy denerwować niektórych posłów, ale dlatego że i tak wynik tego postępowania był z góry do przewidzenia

— ocenił.

W podręcznikach postępowania legislacyjnego będzie to przykładem hipokryzji. Nikt za to nie poniesie odpowiedzialności, poseł nie ponosi odpowiedzialności za to, jak głosuje. (…) Jest pełna nieodpowiedzialność indywidualna posłów za jakość prawa, to zupełnie inaczej niż we Francji czy Niemczech. Trudno sobie wyobrazić, by przewodniczący Bundestagu tak arogancko potraktował… Jest tam przyjęte, że już pięciu posłów może żądać dodatkowych badań i to zatrzymuje proces legislacyjny. U nas nie sposób rozmawiać o całej ustawie, bo marszałek mówi, że nie będzie już pytań, koniec, nie będzie dyskusji

— ubolewał Rzepliński.

Zdaniem prezesa TK „to deprymujący widok oglądać, że to w sposób dokładnie sprzeczny z tym, jak to jest zapisane w demokracji konstytucyjnej”.

Co z wyborem nowego prezesa i końcem kadencji Rzeplińskiego?

Znam te przepisy… Przegłosowana, narzucona propozycja jest taka, że narzuca wbrew konstytucji instytucję komisarza politycznego w TK! Konstytucja mówi o prezesie i wiceprezesie Trybunału. (…) A tutaj wiceprezes jest narzucony ustawą, która jest zarezerwowana do uchwał sejmowych… Przepisy jest tak ukształtowany, że to indywidualna decyzja personalna

— irytował się Rzepliński.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego sugerował, że prezydent Duda powinien zawetować ustawę lub wysłać ją do TK.

Nie przywołujmy instytucji sprzed 30 lat, gdy na uczelni był komisarz! Komisarz w TK?! Na Boga, to zupełnie nie tak… To świadczy o bylejakości

— stwierdził.

W ocenie prof. Rzeplińskiego jego koniec kadencji w fotelu prezesa TK nie oznacza końca zamieszania wokół Trybunału.

Prezes TK dodawał też, że politycy i komentatorzy krytykujący ostatnią ocenę ekspertów zasiadających przy ONZ realizują „antypolski” scenariusz.

fot. youtube.com

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ