Bartłomiejczyk: USA to dziś gospodarcza bomba, kiedy wybuchnie, kryzys będzie większy niż w 2008

dolary.jpg

Wszyscy doskonale pamiętamy rok 2008. Wówczas w USA nastąpił krach, a jego symbolicznym początkiem był upadek Lehman Brothers, jednego z największych banków. Lawina gospodarczego kryzysu przetoczyła się także przez Europę. Polska dokonała wówczas bezprecedensowej decyzji, która okazała się być skuteczną i zbawienną, bowiem jako jedyni utrzymaliśmy dodatni wynik PKB. Decyzja o zamknięciu kasy państwa i nie ratowania banków, była decyzją zgodną z tzw. Austriacką szkołą ekonomii, w myśl której, rynek musi się oczyścić sam i nie można dawać bankom do zrozumienia, że mogą podejmować ryzykowne, irracjonalne decyzje, a państwo i tak je uratuje.

Kryzys z 2008 roku był spowodowany bańką spekulacyjną na rynku nieruchomości. Bańka urosła na skutek rocznego niskiego poziomu stóp procentowych oraz wcześniejszej dużej podaży, kreacji pieniądza. Do tego dochodzą instytucje, które jak Fredie Mac, które kontrolowane przez państwo skupowały kredyty wątpliwe, tworzyły z nich pakiety i sprzedawały. Ta praktyka doprowadziła do sytuacji w której poziom cen nieruchomości w końcu zaczął spadać i ludzie przestawali płacić kredyty, bowiem wartości domów spadły tak bardzo, że stanowiły połowę zaciągniętego kredytu, wobec czego korzystniej było pozwolić by bank przejął dom. Nadmierna kreacja pieniądza doprowadziła do jego łatwej dostępności, nawet dla osób, które dla własnego dobra nie powinny otrzymać kredytu.

Rząd USA, chcąc zapobiec recesji przeprowadził więc kolejną kreację pieniądza, przez 5 lat stopy procentowe były na 0% poziomie… dopiero jakiś czas temu podniesiono je do poziomu 0,25 procent… Aby móc sobie wyobrazić co się stało powiem, że przed 2008 roku przez rok stopy były na poziomie 1% i doprowadziły do kryzysu, więc do jakich rozmiarów krachu może doprowadzić 0 % przez pięć lat? Sytuacja jest trudna ponieważ każdy dolar jest długiem, produkowanym na skutek skupowania przez FED obligacji. Zatem mamy dziś do czynienia z bańką również w obligacjach…

Podniesienie stóp będzie musiało nastąpić, a wówczas koszty obsługi zaciągniętych kredytów będą nie do udźwignięcia dla wielu podmiotów. Krach jaki nadciąga jest dużo poważniejszy, do tego dla Polski jest zagrożenie ze strony słabnącego Deutsche Banku, który w przypadku upadku, pociągnął by w dół niemiecką gospodarkę a co za tym idzie i polski eksport… wysyłamy do Niemiec niemal połowę eksportu. Polska powinna więc wykorzystać korzystny czas i ciąć wydatki, redukować deficyt by zebrać zasoby pieniężne na czas kryzysu w którym posłużą one do inwestycji pobudzających gospodarkę.

Dlatego cieszy stanowisko Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział wstrzymanie się z dalszymi programami socjalnymi. Jest to wyraz odpowiedzialności w świetle możliwości kryzysu.

autor: Arkadiusz Bartłomiejczyk

Jako politolog analizuję i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie, byłem organizatorem licznych konferencji naukowych poświęconych bezpieczeństwu Polski, które organizowałem jako prezes Wrocławskiego Koła Naukowego Politologów. Autor książki poświęconej tematyce bezpieczeństwa Polski zatytułowanej ,,Konflikt na Ukrainie a Bezpieczeństwo Polski w zachwianym ładzie postzimnowojennym”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ