Pietrzak: Nie chcę iść w jednym szeregu ze złodziejami, kryminalistami, zdrajcami, donosicielami, którzy jeżdżą i plują na Polskę jak Targowica

jan pietrzak nowy 1.jpg

Nie chcę iść w jednym szeregu ze złodziejami, kryminalistami, zdrajcami, donosicielami, którzy jeżdżą i plują na Polskę jak Targowica

— mówi satyryk Jan Pietrzak w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Jak pan ocenia po wczorajszym marszu, KOD się zwija czy rozwija?

Jan Pietrzak: KOD to organizacja z gruntu fałszywa. Niech maszerują w innych sprawach, ale obrona demokracji przeciwko demokratycznym wyborom jest absurdem. To są ludzie, którzy działają w złej wierze, którzy chcą Polsce szkodzić i wczoraj też to robili. Może nie wszyscy uczestnicy tych marszy są tego świadomi, ale macherzy, którzy to nakręcają za pieniądze zagraniczne Sorosa czy kogoś podobnego, doskonale wiedzą, że szkodzą Polsce.

Ryszard Petru powiedział na marszu KOD, że cieszy się, bo widzi „biało-czerwone, europejskie flagi”.

Zobaczył, że bez polskich flag nie da się w Polsce osiągnąć lepszego wyniku wyborczego, więc zaczął przyznawać się do polskości. Nie odmawiam nikomu, nawet jemu, prawa do świętowania niepodległości. To dobrze, że się cieszy. Jak kiedyś mnie poproszą, żebym zaśpiewał dla nich „Żeby Polska była Polską” to rozważę ten pomysł.

Prezydent Andrzej Duda chce, żeby za dwa lata w setną rocznicę niepodległości wszyscy, bez względu na różnice polityczne poszli w jednym marszu. Co pan sądzi o takim pomyśle?

Świetny pomysł, niepodległość jest dobrem wspólnym. Od kilku lat zajmuję się propagowaniem budowy pomnika bitwy warszawskiej 1920 r., spotykam się z potomkami ludzi, którzy w niej walczyli, są w różnych partiach politycznych, ale to nie przeszkadza nam współpracować. Bitwa warszawska, podobnie jak niepodległość jest wspólnym polskim dziedzictwem, niezależnie od orientacji politycznej. Mam jeden warunek dotyczący wspólnego marszu niepodległości, który odbędzie się za dwa lata, żeby nie uczestniczyli w nim zdrajcy, złodzieje i oszuści. Moje poglądy nie są poglądami politycznymi, tylko moralnymi. Nie chcę iść w jednym szeregu ze złodziejami, kryminalistami, zdrajcami, donosicielami, którzy jeżdżą i plują na Polskę jak Targowica.

Prezes PiS wypowiedział się w Krakowie w tonie podobnym do prezydenta Dudy. Jarosław Kaczyński powiedział, że wyciąga rękę do wszystkich, którzy chcą silnej Polski.

To jest oczywiste. Jestem najlepszym dowodem na to, od kilkudziesięciu lat prowadzę wspólnotę śmiechu. Na moje występy przychodzą ludzie o różnych poglądach politycznych, po to, żeby się pośmiać, czasem pośmiać również z siebie. Niektórzy mają do mnie pretensje, że jednych za bardzo skrytykowałem, a o innych w ogóle nie powiedziałem, ale to jest drugorzędne, ważne, żeby mieli poczucie, że są wspólnotą.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ