Awantura wśród szefów KOD. Czy w KOD jest miejsce na demokracje ?

KOD - janusz.jpg

“Każda wypowiedź Mateusza, która jest kontrowersyjna lub pozostawia pole do dowolnej interpretacji, sprawia, że sympatycy ruchu nie tylko odwracają się od lidera, ale odwracają się od całego ruchu” – to cytat z tekstu autorstwa niejakiego Radomira Szumełdy. Nowa gwiazda KOD-u (ten od awantury podczas pogrzebu “Inki”) już jawnie podgryza Mateusza Kijowskiego, który zrewanżował się ostrą odpowiedzą. Zarzucił swojemu zastępcy, że Polaków “wyklucza, dzieli i sortuje”. Czyli wojna na całego u “obrońców demokracji”. To nawet zabawne.

Wielokrotnie pisaliśmy o awanturkach wśród działaczy KOD-u. Zarzucali sobie wzajemnie rozmaite grzechy, bywała mowa wręcz o autorytarnym stylu rządzenia.

Dotychczas kłótnie były domeną lokalnych struktur. Po 11 listopada, gdy marsz KOD-u okazał się frekwencyjną katastrofą (zamiast zapowiadanych stu tysięcy przyszło ledwie jedna dziesiąta), awantura wybuchła już w gronie liderów KOD-u.

Zaatakował Radomir Szumełda – po raz pierwszy usłyszeliśmy o nim podczas skandalicznej prowokacji w Gdańsku, podczas pogrzebu “Zagończyka” i “Inki”

 

“Mateusz Kijowski jest człowiekiem o olbrzymim potencjale, tak po ludzku jest fantastycznym kompanem, ale zdaje się, że limit niefortunnych wypowiedzi, pod którym coraz więcej ludzi ma problem, żeby się podpisać, wyczerpuje się” – napisał Szumełda na blogu prowadzonym na serwisie natemat.pl (wiadomo do kogo należącym).

Reakcja była błyskawiczna. Kijowski odwinął się Szumełdzie pisząc, że od członków KOD-u, a zwłaszcza członków władz KOD-u, oczekiwałby szacunku dla deklaracji KOD-u, czyli “chcemy, żeby w Polsce było miejsce dla wszystkich Polaków, równych wobec prawa, z ich przekonaniami, opiniami, etyką i estetyką”.

 

– Radomir Szumełda dzisiaj dzieli Polaków na takich, z którymi mógłby iść i takich, z którymi na pewno nie pójdzie. Nie mówi o wartościach, o poglądach, o postawach. Mówi o ludziach. Wyklucza, dzieli i sortuje – stwierdził Kijowski.

Kto kogo wygryzie? Będziemy obserwować.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ