Dutkiewicz: „Dziś z niepokojem obserwujemy renesans nacjonalizmu”. Czy Wrocław jest nacjonalistyczny ? Rozmowa z prof. Marczakiem

dzien niepodległosci (1).jpg

Wrocławianie żywo interesują się miastem. Zdają sobie sprawę, iż każda decyzja magistratu wpływa na ich życie. Śledzą media społecznościowe i komentują na bieżąco wybrany temat. Taki gorący temat pojawił się na stronie Blogi Wrocław w artykule Rafała Dutkiewicza pt: Wrocław zawsze będzie przeciw nacjonalizmowi.

W swoim tekście prezydent wymienił listę grzechów niezadowolonych mieszkańców i przepraszał za ich zachowanie. Gospodarz Miasta nawiązując do filmu „Jesteśmy Żydami z Breslau” na blogi.wroclaw.pl pisze o ksenofobicznych, nacjonalistycznych i antysemickich jego mieszkańcach. Tym wpisem znowu obraził wrocławian, czytamy m.inn:

            „Dziś z niepokojem obserwujemy renesans nacjonalizmu. Jego fala płynie przez Europę. Jest        widoczna także w Polsce. Również u nas, we Wrocławiu” i nieco dalej „wielokrotnie   mówiłem, powtarzałem publicznie, że nie ma niczego straszniejszego niż wapory    nacjonalizmu„.

Dalej czytamy o przeprosinach prezydenta za spalenie kukły Żyda, za spalenie zdjęcia kanclerz Niemiec, także spalenie zdjęcia ze swoim wizerunkiem.

O komentarz w sprawie wpisu Pana Prezydenta Dutkiewicza poprosiliśmy Profesora Tadeusza Marczaka, znanego historyka i publicystę, nauczyciela akademickiego i działacza politycznego.

MP Czy zdaniem Profesora Wrocław jest miastem nacjonalistycznym?

TM Wrocław nie jest nacjonalistyczny. Obserwujemy natomiast budzenie się, po epoce odgórnie narzucanego tzw. internacjonalizmu proletariackiego i to w stalinowskiej wykładni, postaw narodowych. Postawa narodowa zaś, głosi solidarność wszystkich grup i klas społecznych danego narodu. Wymaga ona także, aby sprawujący władzę kierowali się w swojej działalności realizacją, bądź obroną interesu narodowego i to zarówno w odniesieniu do naszej wielkiej Ojczyzny, Polski, jak i w odniesieniu do naszej „małej ojczyzny” – miasta lub regionu. Czyli mamy do czynienia z patriotyzmem.

MP Zatem dlaczego wypowiedzi Pana Prezydenta odnoszą się do postaw pozytywnych ale przedstawiane są jako złe i musi za nie przepraszać?

TM Dobre pytanie, one deprecjonują postawy obywatelskie, patriotyczne. Nadają im  pejoratywne znaczenie tak chętnie przez urzędników UM i niego samego podtrzymywane. Uważam, że warto skupić się na tych wartościach (…) trzeba przywracać dobre imię tym hasłom i właściwe znaczenie. Jeśli mówimy Polska dla Polaków, czy to jest ksenofobia? Przecież, jeśli Polska byłaby nie dla Polaków – to dla kogo ? Sens słowa Ojczyzna ma nie tylko duchowy, ale i materialny wymiar. To jest to, co pokolenie ojców pozostawia swoim dzieciom i wnukom. Czy chcemy pozostawić następnemu pokoleniu Polskę zubożoną, bądź astronomicznie zadłużoną, lub wręcz oddaną w obce ręce. Ponadto głosząc takie hasło uznajemy niezbywalne prawo innych narodów do posiadania własnych ojczyzn. Czy to jest ksenofobia ?  Wydaje się, że patriotyzm według Prezydenta jest zupełnie inny niż patriotyzm wrocławian. Poza tym po co skupiać się nad wyimaginowanym problemem. Według retoryki Pana Prezydenta Dutkiewicza jesteśmy „rasistami, nacjonalistami i antysemitami” i kiedy tylko Pan Prezydent uzna za stosowne będzie w naszym imieniu przepraszał.

MP czyli nie zgadza się Pan z retoryką Prezydenta?

TM Oczywiście, że nie. Tego rodzaju wypowiedzi, powielane na różne sposoby i przy wielu okazjach przypominają niemieckiego mistrza manipulacji. Jego propagandowe wypowiedzi do dzisiaj, niestety, znajdują naśladowców i w tym sensie rzeczywiście można mówić o waporach. Natomiast tekst na blogi pl. odbieram jako – antynarodową krucjatę – mającą na celu wywołać falę oburzenia wrocławian – na kogo ? no oczywiście, że na siebie samych i skupienie ich uwagi, nie na złych decyzjach magistratu, ale na krytykujących owe decyzje. Przykładów jest zbyt dużo, żeby przypomnieć chociażby Stadion Miejski (mamy aferę korupcyjną, mamy zmianę zarządu i ciągnący się od roku proces), stadion, który kosztował Wrocław co najmniej trzy razy tyle, co stadiony budowane w innych krajach. Rekordem rozrzutności jest jednak prawdopodobnie drewniana kładka łączącą ul. Podwale z Promenadą Staromiejską. Zapłaciliśmy za nią aż 3 mln zł. Taka kwota zapewniłaby mieszkania, o powierzchni ok. 50 m2, dla 10 -12 rodzin. Z taką skalą rozrzutności mamy do czynienia we Wrocławiu. Sądzę, że biegli w ciesiołce górale wykonaliby ją z polskiego drewna za niespełna 300 tys. zł.

Poza tym mamy dziwne wydatki przy okazji wielu innych inwestycji. Dziwne są decyzje o sprzedaży kamienic, gruntów, nierozliczania czy przeciągania decyzji administracyjnych. Nonszalancja gospodarza Wrocławia w wydatkowaniu publicznych pieniędzy poraża.

MP Jesteśmy w przededniu wzięcia kolejnej pożyczki przez Gminę Wrocław na spłatę zobowiązań wynikających z zaciągniętych kredytów i pożyczek.

TM Mowa o 80 mln zł. i wygląda na to, że one nas rozsławią, tyle, że niechlubnie. Najwyższa pora aby wrocławianie przystąpili do przeprowadzenia społecznego audytu Wrocławia i rozliczyli, drogą oddolnej inicjatywy, wszelkie budzące wątpliwości inwestycje Ratusza. Pora wreszcie, aby w Rynku, opodal pręgierza stanął zegar długu Wrocławia.  Czy my Wrocławianie damy się sterroryzować twierdzeniem, że jesteśmy „smrodem towarzyszącym nacjonalistycznym wyziewom”, jak określił nas Prezydent Dutkiewicz? Czy też będziemy walczyć o nasze interesy, bo kto inny jak nie my będzie spłacał te długi, będziemy walczyć o interesy miasta, mając świadomość, że są one częścią naszych interesów narodowych.

Czytaj: Wrocław na granicy bankructwa? W listopadzie kolejne kredyty

Małgorzata Paw

źródło: blogi.wroclaw.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ