Małgorzata Wanke-Jakubowska: Czy wyobrażamy sobie, aby środowiska konserwatywne domagały się tolerancji? Każdy powiedziałby, że to absurd

tolereancja.jpg

Czy wyobrażamy sobie, aby środowiska konserwatywne domagały się tolerancji? Każdy powiedziałby, że to absurd. Nawet wówczas, gdyby brak tolerancji ich właśnie dotyczył. Bo pojęcie tolerancji nie tylko zostało zawłaszczone przez liberalną lewicę, ale także zmieniono jej znaczenie.

Tolerancja (z języka łacińskiego tolerare – „znosić”, „cierpieć”) to świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez innych ludzi poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na wybór sposobu życia uważanego przez nich za właściwy, chociaż go nie aprobujemy. Tolerancja oznacza rezygnację ze stosowania przymusu wobec innych.

220_f_10303255_zbtbrjr5k3in4u66e0ftjpdx5hpidlks

Jutro obchodzony będzie na całym świecie Międzynarodowy Dzień Tolerancji (International Day of Tolerance) – święto proklamowane na dzień 16 listopada przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucją z 12 grudnia 1995 roku.

W Polsce Międzynarodowy Dzień Tolerancji był obchodzony po raz pierwszy w 1996 roku. Pod Urzędem Rady Ministrów odbyła się wówczas uroczystość, podczas której przedstawiciele młodzieży wciągnęli na maszt sześć flag – symboli tolerancji. Flagi zostały zaprojektowane przez sześciu światowej sławy artystów plastyków z inicjatywy Pierre’a Cardina – ambasadora dobrej woli UNESCO, który z tej okazji przybył do Warszawy.

3

We Wrocławiu marsz na rzecz tolerancji, zwany oficjalnie Marszem Wzajemnego Szacunku, przechodzi ulicami miasta w rocznicę Nocy Kryształowej 9 listopada i jest połączony z europejskimi obchodami Dnia Walki z Faszyzmem, a organizatorem jest Fundacja Bente Kahan, wspierana przez władze Wrocławia. Tegoroczny przeszedł pod hasłem „Pamiętając o przeszłości, idziemy z nadzieją na lepszą przyszłość”. Pochód upamiętniający wydarzenia Nocy Kryształowej zorganizowany był w mieście już po raz dwunasty. Przypomnijmy, w 1938 roku w nocy z 9 na 10 listopada naziści spalili 36 synagog i domów modlitwy w Niemczech i Austrii. Taki los spotkał także tzw. Nową Synagogę we Wrocławiu, mieście będącym wówczas w granicach III Rzeszy Niemieckiej. Jak co roku w Marszu Wzajemnego Szacunku uczestniczył prezydent Rafał Dutkiewicz.

Dziś najbardziej prześladowaną grupą wyznaniową na świecie są chrześcijanie. Około 100 milionów ludzi w ponad 50 krajach doświadcza różnego rodzaju represji tylko z tego powodu, że są wyznawcami Chrystusa. Według raportu papieskiej fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie co roku ginie ponad 170 tys. chrześcijan, a 3/4 ofiar prześladowań religijnych stanowią właśnie chrześcijanie. Marszów w obronie prześladowanych i mordowanych chrześcijan nie ma. A to oni są przede wszystkim ofiarami nietolerancji na świecie. Warto o tym pamiętać w przeddzień Międzynarodowego Dnia Tolerancji ustanowionego przez ONZ.

Tymczasem tolerancja, której demonstranci domagają się na ulicach, to coraz częściej parady środowisk LGBT, którzy w tzw. Marszach Równości idą z hasłami walki z homofobią, dyskryminacją, nietolerancją i mową nienawiści. I to całe zło, z którym walczą i na rzecz, którego paradują, ma dotyczyć mniejszości seksualnych. Powstaje taka zbitka słowna – „równość i tolerancja”, przy czym równość oznacza przede wszystkim prawa (a w istocie przywileje) dla środowisk LGBT. Takie marsze organizowane są też we Wrocławiu, po raz ósmy przeszedł przez Wrocław Marsz Równości w sobotę 8 października. W tym roku manifestowano pod hasłem: „Nie ma kultury bez równości” – nawiązując do tego, że Wrocław jest Europejską Stolicą Kultury. Władze miasta nie wspierają i nie przyłączają się do tego marszu.

W Polsce na szczęście nie dochodzi do takich absurdów jak w zachodniej Europie, aby w szkołach zamiast matka i ojciec, występowało określenie „rodzic 1” i „rodzic 2” po to, by nie urazić dzieci wychowywanych przez pary homoseksualne. Z zachodu takie nowinki przywędrowały już do naszej części Europy i zadomowiły się ostatnio na Litwie. W Polsce natomiast w ankietach w pytaniu o płeć zaczyna pojawiać się oprócz męskiej i żeńskiej trzeci wybór, „inna”. Tolerancja kojarzy się niestety przede wszystkim z „tęczową” tolerancją.

I co dziwne, ci, którzy mają pełne usta słów o tolerancji, jakoś niekoniecznie są tolerancyjni wobec ludzi wyznających tradycyjne wartości. Nie przeszkadzają im obrazoburcze instalacje, ale np. krzyż w miejscu publicznym już tak. – Wieszanie krzyży w klasach to naruszenie „prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” oraz łamanie „wolności religijnej uczniów” – orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w 2009 roku i zasądził 5 tys. euro odszkodowania za straty moralne dla pochodzącej z Finlandii obywatelki Włoch.

Głosiciele tolerancji stają się coraz mniej tolerancyjni dla tradycyjnej większości, która pod tym naporem ustępuje. To w imię tolerancji rezygnuje się ze stawiania choinek w miejscach publicznych, szopki mogą być, ale nie religijne (to ostatnia nowość pochodząca z Francji), z życzeń na Boże Narodzenie wykastrowano „Boże Narodzenie”, a więc nie Merry Christmas, tylko Happy Holiday…

Polska jeszcze wciąż przed tym wszystkim się broni. Ale czy się obroni?

Małgorzata Wanke-Jakubowska

Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego, z wykształcenia matematyk teoretyk, specjalista public relations, przez 27 lat była pracownikiem Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i przez 18 lat rzecznikiem prasowym tej uczelni. Po studiach pracowała w Instytucie Matematycznym Uniwersytetu Wrocławskiego na stanowisku naukowo-dydaktycznym; jej zainteresowania naukowe dotyczyły algebry ogólnej.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ