W kopalni Rudna zginęli górnicy

kopalnia weglowa.jpg

We wtorek wieczorem w kopalni miedzi Rudna w Polkowicach doszło do silnego wstrząsu. W jego strefie pracowało trzydziestu górników. Śmierć poniosło dwóch z nich, a sześciu jest poszukiwanych. Część rannych, w tym z ciężkimi obrażeniami, przebywa w szpitalach.

Jak powiedziała RMF FM rzecznik KGHM Jolanta Piątek, do silnego wstrząsu doszło o godzinie 21.09 na głębokości ponad tysiąca metrów. Wyjaśniała, że była to górnicza „ósemka” i jeśli porównywać ten wstrząs do skali Richtera to wyniósł on pięć stopni. Przyczyna wstrząsu była naturalna.

W czasie konferencji prasowej przedstawiciele władz kopalni przekazali, że skutki wstrząsu są bardzo duże – wyrobiska zostały zasypane. Akcję ratunkową prowadzi pod ziemią ponad czterdziestu ratowników. 

Poszukiwania są dość skomplikowane, bo w kopalniach miedzi górnicy pracują oddaleni od siebie, dlatego poszukiwania mogą potrwać. Poza tym, ze względu na trudne warunki, próby dokopania się do przebywających pod ziemią górników są prowadzone ręcznie. Z poszukiwanymi nie ma kontaktu i dokładnie nie wiadomo, gdzie się znajdują.

Kopalnia Rudna została uruchomiona 17 lipca 1974. Jest ona najgłębszą kopalnią KGHM oraz największą podziemną i jedną z największych kopalni rud miedzi na świecie. Kopalnia ma 11 szybów o głębokości około 1 km każdy.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ