Kijowski o demonstracji KOD 13 grudnia: Nie będziemy strzelać do ludzi

b85d65454d4a6b4623aaed9a76fda9f7_XL.jpg

Na szczęście nie dysponujemy czołgami, armatami, ani samolotami bojowymi. Nie będziemy wywoływać rewolucji, nie będziemy strzelać do ludzi, nie będziemy obalać siłą rządu. Jedyną formą nacisku, jaką mamy, są demonstracje. Będziemy zawsze działać pokojowo, ale coraz bardziej zdecydowanie

— zapowiedział rozbawiony Mateusz Kijowski w rozmowie z Renatą Kim w Onecie.

13 grudnia KOD planuje antyrządową demonstrację. W liście otwartym, pod którym podpisali się także m.in. Lech Wałęsa, Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru, a także płk Mazguła, zawarte jest wezwanie do wypowiedzienia nieposłuszeństwa władzy.

Jednym z sygnatariuszy jest także aktor Krzysztof Pieczyński, który zamierza w ten sposób walczyć nie tylko z władzą, ale i Kościołem.

Ta władza jest ramieniem zbrojnym Kościoła Katolickiego w Polsce. Przy pomocy spekulacji Kościoła została doprowadzona do władzy

— argumentuje Pieczyński, twórca stowarzyszenia Polska Laicka.

Uważa, że Kościół dokonuje manipulacji psychologicznej. Pytany co dokładnie ma na myśli uznał, że dzieje się to poprzez chrzest, aż do symboli religijnych obecnych w przestrzeni publicznej.

Kijowski chyba nieco zmieszany zawziętością Pieczyńskiego próbował nieco studzić ton.

Ja też jestem katolikiem, ale nie zgadzam się z tym, co kościół robi w naszym państwie. (…) Ten protest nie dotyczy wyłącznie tej sfery, ale także niszczenia podstawowych zasad demokracji

— błądził Kijowski.

Lider KOD zapowiedział, że demonstracje mają odbyć się pokojowo, choć jednocześnie chce zaostrzyć środki.

Będziemy coraz ostrzej mówić, coraz bardziej zdecydowanie, paleta środków wyrazu nie tylko werbalnego, będzie coraz szersza, nawołując do obywatelskiego nieposłuszeństwa wszędzie tam, gdzie wkracza państwo

— stwierdził.

Ponieważ nie potrafił sprecyzować, o co dokładnie mu chodzi, ratować próbował go Pieczyński. Podał przykład zdejmowania krzyży ze ścian, które uznał za „akt odwagi”.

Jeżeli chcemy mieć demokrację w Polsce, to wyraź dezaprobatę wobec rządu, tam gdzie jesteś

— wezwał Pieczyński.

fot. youtube.com

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ