Świstek papieru i 20 milionów w kieszeni! Tak wydawano publiczne pieniądze w aferze reprywatyzacyjnej. ZOBACZ DOKUMENT!

hanna.jpg

Ministerstwo Skarbu przedstawiło dzisiaj szokujący dokument na podstawie którego miasto wypłaciło jednemu z warszawskich adwokatów 15 milionów złotych w ramach roszczeń reprywatyzacyjnych, a skarb państwa dołożył kolejne 5 milionów. Napisany ręcznie świstek wystarczy, by w Polsce zdobywać miliony złotych!

Urzędnicy MSP, którzy sprawdzili, jak ratusz wydawał poprzednie kwoty z Funduszu Reprywatyzacyjnego, stwierdzili, że decyzje co do wyboru sprawy do wypłaty mogły być podejmowane uznaniowo. Nie było bowiem sformalizowanej procedury, dotyczącej doboru kolejności wniosków do wypłaty. Urzędnicy ratusza nie sprawdzali, czy przypadkiem odszkodowania nie zostały już wypłacone. Nie było także należytych procedur przy weryfikowaniu wartości nieruchomości.

Przykładem może być wniosek Marka Mossakowskiego o wartości 20 mln zł. Ten wniosek przypomina receptę. To chyba najdroższa recepta w historii. 5 mln zł z kwoty wypłaconej na podstawie tego wniosku pochodziłoz Funduszu Reprywatyzacji.

– powiedział Maciej Małecki, sekretarz stanu w MSP.

 

 

 

 

Dokument, który prezentujemy mieści się ledwie na jednej stronie papieru. Zapisana ręcznie kartka wystarczyła, by przekazać te ogromne środki. Do „dokumentu” dołączono tylko wyciąg z aktu notarialnego oraz „wniosek” o odszkodowanie.

Kwit ujawniony wczoraj przez Ministerstwo Skarbu, to najlepszy dowód na to, że sprawą afery reprywatyzacyjnej pilnie powinna zająć się sejmowa komisja weryfikacyjna. Stopień lekceważenia przepisów i hojności miejskich urzędników dla różnych osób z roszczeniami reprywatyzacyjnymi może wskazywać na podejrzane powiązania tych osób. Trzeba to wyjaśnić!

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. Potwierdzam,mam taki przypadek.Swistek papieru w Sądzie Rejonowy i Spółka z o.o. Milionik w plecy bez wiedzy Zarządu Spółki z o.o.Chodzi o licytację nieruchomości własności Spółki z o o.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ