Ważne zwycięstwo Impelek

impel 24.jpg
fot.

Impel Wrocław odniósł zasłużone zwycięstwo 3:0 nad PTPS-em Piła przed własną publicznością.

Spotkanie skutecznym atakiem ze środka rozpoczęła Agnieszka Kąkolewska, jednak już po chwili tym samym odpowiedziała Alicia Ogoms. Początek, aż do stanu 8:8, należał do przyjezdnych, choć nie potrafiły one odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Gdy Impelki wyszły na 10:8, prowadzenia nie oddały już do końca seta. Nie pomogły trenerowi Pasińskiemu czasy dwukrotnie brane po skutecznych blokach, najpierw Courtney na 14:11, później na 19:14 duetu Kąkolewska – Kaczor. W końcówce partii pilanki zdołały zbliżyć się jeszcze na dwa punkty, ale to było wszystko na co PTPS było stać w pierwszym secie. Ostatecznie Impel wygrał 25:22. 

W drugiej partii niemal od początku ton grze nadawały podpieczne Marka Solarewicza, choć długo nie potrafiły zbudować większej przewagi. Pilanki na prowadzenie wyszły tylko przy stanie 2:3. Chwilę wcześniej było 2:0 dla gospodyń, po bloku duetu Kąkolewska – Mędrzyk, ale trener Pasiński nie czekał na rozwój wydarzeń i błyskawicznie poprosił o czas. Wyrównana walka toczyła się tylko do stanu 16:16. Później wrocławianki odskoczyły i kontrolowały przebieg partii. Gdy Micha Hancock dwa razy z rzędu zdobyła punkt z zagrywki i wyprowadziła Impel na 22:17, stało sie jasne, że ekipie ze stolicy Dolnego Ślaska w drugim secie nic złego się nie stanie. Dwa ataki Koniecznej oraz zepsuta zagrywka Oliwii Urban przesądziły o wygranej wrocławianek 25:20.

Trzecią partię znakomicie rozpoczęła Kąkolewska. Najpierw zdobyła pierwszy punkt w partii, a gdy przy wyniku 3:0 stanęła na zagrywce, popisała się asem serwisowym. Po nim o przerwę poprosił Jacek Pasiński. Pomogło, bo po chwili po m.in. po asie Agaty Babicz pilanki zredukowały straty do jednego punktu. Za moment był już remis 5:5, ale wtedy do pracy wzięły się wrocławianki. Dobra postawa Hancock i Kąkolewskiej sprawiła, że Impelki wyszły na 12:8. Wydawało się, że teraz będzie już gospodynią z górki. Nic bardziej mylnego! Kibice mogli przecierać oczy, bo nie wiedzieć kiedy zrobił się remis i trener Solarewicz musiał ratować się czasem.

Kiedy po zablokowaniu Moniki Ptak pilanki wyszły na 18:15 i trener Solarewicz prosił o czas, nad Halą Orbita zawisła groźba, że spotkanie potrwa trochę dłużej. Przerwa na żądanie jednak pomogła. W mgnieniu oka Impelki wyszły na 19:18 i ostatecznie wygrały 25:18.

 

Impel Wrocław – PTPS Piła 3:0 (25:22; 25:20; 25:18)

Sędzia pierwszy: Piotr Król

Sędzia drugi: Andrzej Kuchna

Sędziowie liniowi: Michał Grzegórzko, Justyna Jarzębicka

Komisarz: Krzysztof Ratajczak

Impel: Ptak, Kąkolewska, Kaczor, Hancock, Mędrzyk, Courtney, Sawicka (L) oraz Konieczna, Sikorska; trener Marek Solarewicz

PTPS: Austin, Kwiatkowska, Ogoms, Babicz, Dumancic, Szubert, Markiewicz (L) oraz Urban, Stencel, Piśla; trener Jacek Pasiński

MVP: Agnieszka Kąkolewska

źródło: dolny-slask24h.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ