Morawiecki: Rozruszaliśmy inwestycje w stopniu niebywałym

be05de4567814f8d8c53fc25d4b301e4.jpeg

To dobra wiadomość. To transakcja udomowienia, powrotu banku, który został sprzedany bardzo tanio 17 – 18 lat temu. Dzisiaj będzie służył gospodarce polskiej jeszcze bardziej niż do tej pory. To symboliczny sukces, że ponad połowa sektora bankowego będzie należała do Polaków, do  kapitału polskiego

— mówił wicepremier Mateusz Morawiecki w TVP Info, komentując zakup przez Polski Fundusz Rozwoju i PZU udziału banku Pekao.

Komentując stan iwestycji w Polsce minister powiedział:

Rozruszaliśmy inwestycje w stopniu niebywałym. Rozruszaliśmy kilka potężnych inwestycji motoryzacyjnych, których nie było w ostatnich 25-latach. Jeśli zapraszamy projekty, to są tzw. green field projects czyli przychodzą pieniądze, technologie. Po naszej stronie są inwestycje. Po stronie samorządów jest dramatyczny spadek. Tu apelujemy, by nie czekali do 2018, apelujemy do społeczności lokalnych by wywierały presję. Im nie zależy tak jak [nam] na inwestycjach centralnych. Samorządy są opieszałe

— tłumaczył. Z kolei oceniając stan gospodarki Morawiecki stwierdził:

Dla mnie są dwie absolutnie radosne informacje. I dlatego ten wzrost na poziomie 2,5% mnie nie niepokoi. Po raz pierwszy od 20 lat więcej Polaków w badaniach jest zadowolonych, niż niezadowolonych. A my jesteśmy narodem malkontentów. Po drugie – zgodnie z badaniami ludzie nie chcę emigrować. PKB się nie wkłada do garnka. Mamy największy w historii wzrost miejsc pracy. Jakość PKB jest najważniejsza. Tworzymy najwięcej wysokopłatnych miejsc pracy

-– powiedział.

Wicepremier był też pytany o rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Sam wspomina to wydarzenie następująco:

Zomowcy weszli do  nas 4 rano. Obudzili mnie i moje siostry. Mama była bardzo zdenerwowana. Szukali mojego ojca. Nie znaleźli. Ja go potem przez lata nie widziałem. Jeśli byli działacze opozycji chcą teraz ręka w rękę iść w marszu z byłymi ubekami, sbkami to  chciałbym żeby się zastanowili nad takim bezczeszczeniem historii.

I dodał:

Jeśli ktoś mówi,że to było kulturalne zdarzenie to znaczy, że kompletnie nie rozumie czym był stan wojenny w Polsce.

fot. youtube.com

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ