Ostaszewska sieje histerię: „Teraz na każdej płaszczyźnie dzieje się coś niedobrego”

46acfb37ef744698ac4de30a27c75f19.png

Aktorka Maja Ostaszewska poszła 13 grudnia w marszu opozycji, by „manifestować wolność i demokrację”. Jak mówi, poszła bo „co chwilę słyszymy albo dokonuje się jakiegoś rodzaju zamachu na nasze prawa obywatelskie”. Internauci nie kryją oburzenia: „Jako aktorki cenię Panie bardzo, bo jest za co. Ale że idziecie w marszu KOD-u? Z Kijowskim?” – pytają.

Wczoraj przypadła 35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Akurat tego dnia ulicami Warszawy postanowił również przemaszerować KOD z hasłem na ustach „Stop dewastacji Polski”. Na marszu opozycji można było spotkać wiele znanych osób, m.in. Maję Ostaszewską. Zapytana przez dziennikarza aktorka powiedziała, że chciała oddać w ten sposób hołd represjonowanym, ale potem już dała upust swojej fantazji.

Bardzo ważny dzień do refleksji, do namysłu. Z jednej strony jest to dzień, w którym oddajemy hołd tym wszystkim, którzy oddali swoje życie, swoją wolność, którzy byli represjonowani za demokrację, za wolność w tamtym czasie, 35 lat temu. Ale dzisiaj też, ponieważ ogromna część społeczeństwa ma poczucie, że naruszane są instytucje demokratyczne, że jest dekonstrukcja państwa, że co chwilę słyszymy albo dokonuje się jakiegoś rodzaju zamachu na nasze prawa obywatelskie, prawa kobiet, edukację, no właśnie sądownictwo. Tak właściwie teraz na każdej płaszczyźnie dzieje się coś niedobrego.

– oceniła.

Jak się okazuje, aktorka poszła na manifestację w rocznicę stanu wojennego, bo zaufała Władysławowi Frasyniukowi.

Ja sama nie podjęłabym takiej decyzji, ale uważam, że jeśli takie osoby, jak Władysław Frasyniuk stoją za tym, twierdzą, że to jest dobry dzień, żeby zamanifestować swoją potrzebę wolności i demokratyczności kraju to to jest jak najbardziej na miejscu, ale był to bardzo piękny pokojowy przemarsz w skupieniu ogromnej ilości ludzi.

– powiedziała jastrzabpost.pl.

Nie wszyscy uważają, że angażowanie się aktorów w politykę jest dobre.

Jako aktorki cenię Panie bardzo, bo jest za co. Ale że idziecie w marszu KOD-u? Z Kijowskim? Jakiej Panie chcą wolności? Czy ktoś zabrania Wam występować w teatrze czy grać w filmach? Czy ktoś zamyka teatry albo każe stosować cenzurę w tekstach? Czy ktoś Wam coś odebrał? Proszę się zastanowić, bo nie wypada by takie światłe osoby zniżały się do takiego poziomu.

– napisał jeden z internautów.

fot. youtube.com

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ