Kodziarze zaatakowali prof. Krystynę Pawłowicz. „Obrońcy demokracji napadli mnie przed północą po wyjściu z Sejmu”

sejm robert.jpg

Obrońcy demokracji napadli mnie przed północą po wyjściu z Sejmu. Posłuchali widać wcześniejszych wezwań posła Niesiołowskiego,który wskazując mnie obelżywie z nazwiska,wezwał kodowców by mnie atakowali. Obrzucano mnie plastikowymi butelkami,lżono,szarpano za ubranie,używano stadionowych tub w uszy, by mnie ogłuszyć

— pisze na swoim profilu na Facebooku prof. Krystyna Pawłowicz (pisownia oryginalna – przyp. red.).

Robiono zdjęcia.Pokazałam im znak V,co ich jeszcze bardziej rozwścieczyło. Z podjudzonego na mnie chwilę wcześniej przez Niesiołowskiego tłumu ewakuowała mnie Policjantka,która asystowała mi wśród wrzasków i obelg i doprowadziła do Alej Ujazdowskich do radiowozów policyjnych

— relacjonuje posłanka.

Jednocześnie parlamentarzystka chwali działania policji.

Radiowóz policyjny odwiózł mnie do domu. Policji BARDZO DZIĘKUJĘ

— zaznacza.

Atak na starszą kobietę,to honorowe metody walki tłumów „obrońców demokracji”

— dodaje prof. Pawłowicz

wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ