Spacery po Wrocławiu: Wokół placu Dominikańskiego

pl dominikanski.jpg

W dzisiejszych czasach mamy dość swobodny stosunek do przeszłości. Nie czujemy, jak wiele zawdzięczamy minionym pokoleniom. To, co wokół nas, wydaje się nam oczywiste. Mało wiemy o historii i zapominamy, że istnieje przecież ciągłość: ludzi, dorobku, idei. Jak pisał Norwid: przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej. Ta refleksja przyda nam się w czasie dzisiejszej przechadzki. Postaramy się znaleźć na placu Dominikańskim coś cenniejszego niż noszącą to miano galerię handlową.

Przede wszystkim stoi tu kościół dominikański pod wezwaniem św. Wojciecha. Jeden z najstarszych gotyckich kościołów we Wrocławiu. Jego początki sięgają XII wieku, kiedy zbudowano w tym miejscu świątynię w stylu romańskim. Był to wówczas pierwszy kościół ufundowany w osadzie na lewym brzegu Odry.

Blisko sto lat później, w 1226 roku, kościół przejmują sprowadzeni do Polski dominikanie. Zakon powstał dziesięć lat wcześniej dzięki uporowi i zabiegom św. Dominika. Papież zatwierdził regułę nowego zakonu żebraczego i powierzył mu zadanie kształtowania intelektualnego zaplecza wiary. Z szeregu zakonników wywodził się największy filozof chrześcijański średniowiecza – św. Tomasz z Akwinu. Do Polski idee św. Dominika przywieźli dwaj spokrewnieni z sobą zakonnicy, św. Jacek Odrowąż oraz bł. Czesław. Ten drugi założył podobno klasztor w Pradze, a następnie przyjechał do Wrocławia i zainicjował powstanie wspólnoty dominikańskiej w grodzie nad Odrą.

W 1241 roku miał miejsce tragiczny w skutkach najazd mongolski. Spustoszył on znaczne obszary na południu Polski. W bitwie pod Legnicą zginął wówczas książę piastowski Henryk Pobożny, potencjalny spadkobierca polskiej korony. Podczas najazdu dominikański przeor Czesław wsławił się mężną i ofiarną postawą. Pamięć o sile jego wiary i odwadze w tych tragicznych chwilach przyczyniła się do ogłoszenia go patronem miasta. We Wrocławiu ocalał tylko Ostrów Tumski. Miał jako wyspa naturalne warunki obronne, a dodatkowo wsparcie i zapał przyszłego błogosławionego. Niestety, zabudowania lewobrzeżnej osady zostały zniszczone w całości.

Odbudowa i rozbudowa kościoła dominikańskiego, tym razem w stylu gotyckim, rozpoczęła się krótko po najeździe i trwała do XV wieku. Zachodnią elewację świątyni ozdobiono murarską sztukaterią, która posłużyła jako wzór dla innych kościołów Wrocławia. Na początku XVIII wieku dobudowano piękną barokową kaplicę błogosławionego Czesława. Jej wnętrze, kryte kopułą, jest bogato dekorowane szeregiem fresków i rzeźb. W środku znajduje się alabastrowy sarkofag oraz 24 płaskorzeźby ze scenami z życia świętego. Na wschód od kościoła dotrwał także do naszych czasów budynek ze wspaniałym barokowym refektarzem.

Niemal 800 lat obecności klasztoru dominikanów we Wrocławiu wydaje się zobowiązywać dzisiejszych zakonników. Prowadzą oni bardzo prężne duszpasterstwo, zajmujące się młodzieżą szkolną, akademicką oraz osobami dorosłymi w stanie wolnym i rodzinnym. Różne grupy dyskusyjne, spotkania, koncerty, wyjazdy, inicjatywy charytatywne, centrum informacji o sektach – dla zainteresowanych wybór jest naprawdę ogromny. Do tego dochodzą niepowtarzalne msze niedzielne z krótkimi kazaniami i kościołem wypełnionym po brzegi. Niezwykłe to miejsce ten plac Dominikański…

autor: Marta Rudnicka

źródło: ludzkasprawa.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ