Jacek Sasin: Wczorajszy zamach to również cios polityczny dla Merkel

images.jpg

Porannym gościem Aleksandra Wierzejskiego był Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Przyglądam się zamachowi w Berlinie, wszyscy się przyglądamy i z niepokojem obserwujemy to co się dzieje, szczególnie, że jedną z ofiar jest polski kierowca. Przede wszystkim jest to kolejne przypomnienie Europie co jest głównym problemem. Jest to terroryzm, jest to kwestia uchodźców. Jak podają niemieckie media sprawcą masakry jest uchodźca, który przybył w lutym tego roku z falą imigrantów. Wiemy, że islamiści zapowiadają, że wśród tych ludzi będą terroryści. Każdy odpowiedzialny rząd powinien dbać o bezpieczeństwo swoich obywateli to jest zadanie każdego rządu, w każdym kraju. Nasz rząd wywiązał się z tego dobrze, bo nie sprowadziliśmy tego niebezpieczeństwa w postaci fali uchodźców. Inaczej zrobiła Angela Merkel, która odpowiada za tę sytuację. Pierwszy zamach w Niemczech to cios polityczny w Angelę Merkel i dowód na bankructwo jej polityki i dowód na słuszność naszej polityki – powiedział Jacek Sasin, poseł PiS.

Rozmowa płynnie przeszła do tego jak niemieckie media relacjonują sytuację w Polsce. – Media niemieckie nie od dzisiaj jednostronnie przedstawiają sytuację w Polsce. Od momentu, gdy Prawo i Sprawiedliwość przejęło władzę, w niemieckich mediach mamy do czynienia niemalże z dojściem do władzy faszystów. Takie epitety padają. Całkiem niedawno jedna z gazet przedstawiła rysunek Jarosława Kaczyńskiego ze swastyką. Informatorami dla niemieckich mediów są politycy opozycji, którzy nie cofają się przed robieniem ustawek dla tych mediów. Przypomnijmy piątkową noc, gdzie chciano udowodnić jakie to nie dzieją się dantejskie sceny. Ten człowiek, który udawał rannego na ulicy, te świece dymne, które miały pokazać ataki policji z użyciem gazu dymnego. To są działania na zamówienie tych niemieckich mediów. Mnie to nie dziwi co się dzieje za Odrą. Nasz rząd uderzył w koncerny niemieckie, które w Polsce miały raj podatkowy, mogły sobie pozwolić na transferowanie zysków, ale to się kończy – dodał gość programu.

– Cenzura w Niemczech jest faktem. Warto sobie przypomnieć chociażby skandaliczne wydarzenia w zeszłoroczną noc sylwestrową. Mowa o atakach pseudouchodźców na kobiety. Niemieckie media nie uznały tego za fakt godny odnotowania – zakończył Jacek Sasin.

fot. youtube.com

źródło: Telewizja Republika

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ