Znamy mordercę z Berlina! Łukasz Urban zranił terrorystę

23.jpg

Amis A. – 24-latek z Tunezji – stał prawdopodobnie za zamachem w Berlinie. Jego dokumenty znaleziono w porwanej ciężarówce, która wjechała w targ świąteczny. Prawdopodobnie wypadły podczas szarpaniny z polskim kierowcą Łukaszem Urbanem. Co więcej, śledczy podejrzewają, że terrorysta został raniony przez Polaka, który do ostatniej chwili próbował udaremnić zamach.

Berlińska policja twierdzi, że zamachowiec jest ranny. W tej chwili ścigany jest Tunezyjczyk, którego dokumenty znaleziono w ciężarówce. To Ahmed lub Anis A., urodzony w Tatawinie (Tunezja) w 1992 r. Znaleziony dokument to tzw. Duldungsbescheinigung – zezwolenie na pobyt w Niemczech, ale bez przyznania azylu. A więc wszystko wskazuje na to, że zamachowiec to imigrant, który niedawno przybył do Niemiec. Mężczyzna posługiwał się podobno czterema różnymi nazwiskami.

W pojeździe znaleziono także krew terrorysty, w związku z czym przypuszcza się, że może on być ciężko ranny. Jeśli te informacje się potwierdzą, oznaczać to będzie, że zamachowiec został raniony przez polskiego kierowcę podczas szarpaniny. Dziesiątki policjantów sprawdzają obecnie szpitale w Berlinie i okolicznych miejscowościach.

Z wyników sekcji zwłok Łukasza Urbana wynika, że żył on w chwili dokonywania zamachu, choć został dźgnięty nożem. Dopiero potem został zastrzelony. Niemieckie media piszą, że polski kierowca do ostatnich chwil próbował powstrzymać terrorystę.

zródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ