GDZIE SIĘ PODZIAŁO SŁYNNE 80 MILIONÓW?

kasa normalny jagieło.jpg

W czasie obchodów 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Marek Muszyński, który na czele zepchniętej do podziemia dolnośląskiej Solidarności stał najdłużej, stwierdził, że „słynne 80 milionów może komuś do czegoś służyły, ale przynajmniej od kwietnia 1983 roku na pewno nie Solidarności”.

Muszyński ani jako jeden z najważniejszych działaczy solidarnościowego podziemia, ani jako pełniący od maja 1983 do 1988 roku funkcję przewodniczącego Regionalnego Komitetu Strajkowego, z pieniędzy dolnośląskich związkowców, wypłaconych przed wprowadzeniem stanu wojennego z rachunku NSZZ Solidarność, nigdy nie zobaczył ani złotówki.

Na czele podziemnego związku

Marek Muszyński na czele podziemnej Solidarności na Dolnym Śląsku stał najdłużej. Władysław Frasyniuk został bowiem zatrzymany już 5 października 1982. Jego następcą na stanowisku przewodniczącego RKS NSZZ Solidarność został Piotr Bednarz, którego SB aresztowała dwa miesiące później.

Od 7 listopada 1982 do zatrzymania 25 kwietnia 1983 funkcję przewodniczącego pełnił skarbnik (czyli – główny odpowiedzialny za finanse) Józef Pinior. Po nim dolnośląską Solidarnością kierował właśnie Marek Muszyński, który na czele regionalnej struktury związkowej stał prawie pięć lat.

Kto korzystał z pieniędzy?

12 grudnia 2016, w czasie rocznicowej uroczystości we wrocławskim Capitolu, powiedział on miedzy innymi:

„Położenie Regionalnego Komitetu Strajkowego w maju 1983 roku było krytyczne. Nie tylko nie mieliśmy żadnych pieniędzy, ale RKS był poważnie zadłużony. Muszę przy tej okazji rozwiać pewien mit. Owe 80 milionów, wypłacone z konta związku przed wprowadzeniem stanu wojennego, może w tym czasie komuś służyły, ale na pewno nie Solidarności. Jednym z pierwszych zadań, jakiemu musieliśmy sprostać w maju 1983 roku, było reaktywowanie składek związkowych, żeby były środki na prowadzenie jakiejkolwiek działalności”.

Jak pamiętamy, odbudowana w 1989 roku jawna struktura NSZZ Solidarność przyjęła do wiadomości, że kwota 80 milionów złotych, wypłacona z rachunku związku w grudniu 1981, została w latach 1981-89 w całości spożytkowana na podziemną działalność związkową.

Jednak Marek Muszyński, który przez większość tych lat kierował dolnośląską Solidarnością, w swojej działalności nigdy nie miał do czynienia z jakimikolwiek pieniędzmi, pochodzącymi z tych zasobów.

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ