Wywiad wPolityce z Kornelem Morawieckim!

kornel_morawiecki_youtube.jpg

Mamy do czynienia z próbą przywrócenia rzeczywistości przedwyborczej, kiedy określona warstwa społeczna, korzystająca z przemian okrągłostołowych, miała uprzywilejowaną pozycję

— mówi portalowi wPolityce.pl marszałek senior Kornel Morawiecki.

wPolityce.pl: Jak ocenia Pan działania opozycji? Jarosław Kaczyński mówi na łamach „wSieci” o próbie puczu.

Kornel Morawiecki (Wolni i Solidarni): Nie chciałbym komentować określeń, których sam nie używam. Nie jest to moją rolą, tym niemniej uważam, że mamy do czynienia z próbą przywrócenia rzeczywistości przedwyborczej, kiedy określona warstwa społeczna, korzystająca z przemian okrągłostołowych, miała uprzywilejowaną pozycję. Wspomniana grupa ma swoich przedstawicieli w parlamencie, choćby w postaci posłów PO i Nowoczesnej, więc próbuje odzyskać swoje wpływy. Układ społeczny w Polsce się zmienia, a wspomniane ugrupowania – korzystając z niezadowolenia określonych grup – chcą ten proces odwrócić.

Co rozumie Pan przez „określoną warstwę społeczną”? Establishment III RP?

Dokładnie! To właśnie ta grupa otrzymała korzyści płynące z transformacji okrągłostołowej. Nie chodzi jednak wyłącznie o grupy postkomunistyczne, ale również te nowe, które skorzystały ze zmian i w dalszym ciągu chcą mieć przewagę ekonomiczno-społeczną. Nazwałbym to kolejną fazą rewolucji „Solidarności”. To pewne dowartościowanie i wspomożenie warstw oraz obszarów uboższych. Tak jak pierwsza „Solidarność” chciała zmienić układ władzy komunistycznej, tak obecny obóz zmian chce zmienić obóz władzy pieniądza. Tamta rewolucja chciała odebrać część władzy politycznej, a ta – chce odebrać część władzy ekonomicznej warstwom uprzywilejowanym. Oprócz przedstawicieli w postaci opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej, te środowiska mają ogromną władzę.

Przypominam, że do zmiany władz doszło już ponad rok temu.

To prawda, rządzi PiS, rząd pani premier Szydło, pan prezydent, ale wspomniane przeze mnie grupy dysponują silnymi wpływami.

Jakiego rodzaju?

To nie tylko powiązania krajowe, ale również zagraniczne. Warto zauważyć, że podobne ruchy, co w Polsce, następują również w innych krajach. Różnica polega jednak na tym, że w polskich warunkach grupy związane z wielkim kapitałem wzbogaciły się na transformacji ustrojowej, często w sposób nieuczciwy.

Czy dostrzega Pan na krajowym podwórku jakieś plany stworzenia nowego tworu politycznego? Trudno nie zauważyć, że formuła PO, Nowoczesnej czy KOD-u nie spełnia oczekiwać.

Trudno mi komentować cudze zamiary, mogę jedynie mówić o własnym środowisku, a jest o czym. Udało nam się zarejestrować partię Wolni i Solidarni. Tyle, że my chcemy tworzyć konstruktywną opozycję w stosunku do rządzącej partii, opozycję zmierzającą do jeszcze bardziej solidarystycznych rozwiązań. Zależy nam na tym, aby ludzie korzystający ze wsparcia społecznego, poczuwali się do tworzenia wartości na wyższym poziomie – nie tylko materialnym, ale i duchowym. To podnoszenie naszego społeczeństwa, narodu polskiego, na wyższy poziom! To kierunek, w którym idzie współczesny świat. Do tego dąży partia Wolni i Solidarni – wspomagania i wspierania różnych warstw społecznych, żeby iść w tym samym kierunku.

Czy w ostatnim czasie ze strony innych sił politycznych, w tym niektórych przedstawicieli PO, wyrażano wolę współpracy z Pana środowiskiem?

Nie widzę możliwości porozumienia z Platformą Obywatelską, ale przyznaję – rozmawiałem na ten temat z Pawłem Kukizem. Przyświecają nam wartości, na rzecz których możemy w przyszłości działać razem.

Czy mówi Pan o całej Platformie Obywatelskiej? A co z pojedynczymi politykami, jak choćby Bogdan Zdrojewski?

Z Wrocławia?

Tak, ten sam.

Nie rozmawiałem… Poza tym, chciałbym podkreślić, że ze strony takich środowisk nie spodziewałbym się żadnej pomocy. To ugrupowania restauracyjne reprezentujące siły, które poczuły się pozbawione swoich przywilejów. Wąska grupa pracowników SB jest tylko papierkiem lakmusowym. Oni bronią tych przywilejów, ale nie chodzi tylko o świadczenia, lecz o osłabienie siły własnych zwolenników. Mówimy przecież o powiązaniach, majątkach, układach społecznych, wpływie na urzędy i wymiar sprawiedliwości. Przecież oni przez ponad dwie dekady mieli do swojej dyspozycji układ sądowo-prokuratorski! To proces nie tylko polityczny, ale również społeczny. Musimy pamiętać, że Polska jest poddana transformacji społecznej. Moim zdaniem korzystnej. Poprzednia odsłona przybrała patologiczną formę. Rządzący Polską czuli się bezkarni, nastąpił wysyp różnych afer, można było również zauważyć wrogą arogancję medialną. Teraz są dwa głosy, wcześniej media publiczne i prywatne działały w tym samym kierunku – na rzecz klasy uprzywilejowanej. Moim zdaniem rozwiązania, które wprowadza rząd pani premier Szydło są dobre. Cieszę się z tego transferu dużych środków do biedniejszych warstw społecznych. Uważam, że z tego będzie pożytek dla Polski.

Jak rozwiązać problem blokowania sali plenarnej Sejmu przez część posłów opozycji??

Jestem za powtórzeniem głosowania nad budżetem w imię zgody. Można dostrzec pewien niepokój społeczny. Ludzie obserwują wydarzenia sejmowe i mają poczucie niszczenia demokracji. Dlatego jestem za powtórzeniem procesu przyjmowania budżetu przez Sejm. Apelowałbym jednak do posłów PO i Nowoczesnej, aby wzięli w nim udział na poważnie, a nie tylko stosowali obstrukcję i negację. Powinni wziąć w tym udział, a nie dalej blokować mównicę sejmową. Opozycja musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zależy jej na rozwoju Polski czy tylko własnym interesie. Uspokojenie nastrojów społecznych przyniosłyby korzyść dla państwa. Dlatego chciałbym, aby PiS ustąpił w sprawie powtórzenia głosowania nad ustawą budżetową, by rządzący mogli pokazać, czy ich propozycje satysfakcjonują Polaków czy nie. Społeczeństwo musi być bardziej zjednoczone. Jeżeli podział będzie narastał, to żadna ekipa nie będzie w stanie skutecznie umacniać polski na arenie międzynarodowej, ani poprawiać jakości życia Polaków. Ustępstwo ze strony rządzących byłoby krokiem z pożytkiem dla wszystkich.

Rozmawiał Aleksander Majewski

fot. youtube.com

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ