Pokrętne tłumaczenia Sienkiewicza ws. słów o „państwie teoretycznym”: „Państwo jest całością, a nie fragmentami”

bartłomiej sienkiewicz.jpg

Państwo jest całością, a nie fragmentami. To, na co cierpi wiele państwowości, w różnym stopniu oczywiście, polega na tym, że każdy z ministrów, każda administracja danego ministerstwa reprezentuje swoje własne interesy bardziej niż ogółu. Czyli państwa właśnie. A dobra polityka powinna polegać na tym, że interes państwa jest realizowany poprzez wiele różnych instrumentów

— tak na łamach „Gazety Wyborczej” tłumaczył się Bartłomiej Sienkiewicz ze swojego stwierdzenia, że państwo polskie działa teoretycznie.
Jako przykład podał odmowę urzędu skarbowego sprawdzenia na wniosek policji źródła dochodów wskazanej osoby.
Kiedy więc pion finansów odmawia, bo nie widzi powodów, żeby współdziałać w takiej sytuacji, mamy do czynienia z klasycznym przykładem państwa teoretycznego. Czyli takiego, które zamiast realizować politykę bezpieczeństwa z wykorzystaniem całego instrumentarium – od izby skarbowej przez policję i innego rodzaju służby – po prostu tego nie robi
— tłumaczył Sienkiewicz.
Zapytany skąd wziął się wierszyk o kamieniach powiedział, że podchwycił go, kiedy w latach 80. siedział w więzieniu.
Ch##, du## i kamieni kupa – stare więzienne powiedzenie. Trudno było się z nim nie zetknąć, Poza tym miałem kolegę, który siedział długo w więzieniach i którego to było ulubione powiedzenie
— powiedział.

Stwierdził, że problemem państwa, poza działaniem teoretycznie jest również kwestia stanowienia prawa. Sienkiewicz uważa, że prawo w Polsce jest stanowione w chaotyczny sposób. Zarzucił partii rządzącej odrzucanie wszystkich poprawek opozycji i gwałtowne działanie, które doprowadza do pomyłek. Jego zdaniem prawo powinno być pisane przez prawników.

Zdaniem Sienkiewicza, poziom wiedzy o własnym państwie, o mechanizmach w nim zachodzących jest bardzo niski, co doprowadza do tego, że Polska jest właściwie sierotą.

Są tam niby jacyś ludzie, którzy zajmują się państwem, ale to wszystko jest przecież „jakaś władza”. Stąd ta swoboda rządzących obecnie

— grzmiał Sienkiewicz i dodał, że dla niego główną rzeczą, którą powinno się uświadomić gdy mówimy o państwie jest przekonanie, że rząd nic nie daje.

Bo on nic nie ma. Wszystko, co jest, o ile nie jest prywatne, jest nasze

— stwierdził Bartłomiej Sienkiewicz.

Minister, który stał się symbolem upadku poprzedniej ekipy rządzącej, bawi się w recenzenta działań PiS-u? Paradne!

wpolityce.pl /GW

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ