Czy kamienica na Wyspie Słodowej zostanie sprzedana ?

wyspa sodowa.jpg

Gmina Wrocław – dwa lata temu – chciała rozwiązać problem z jedyną, już opuszczoną kamienicą na Wyspie Słodowej.

Do kamienicy – terenu gminnego należy jeszcze niewielka działka (to miejsce montowania scen czy estrady, podczas imprez muzycznych, itp). Pozostałe działki są własnością Agencji Mienia Wojskowego.

Władze  Wrocławia planowały sprzedaż kamienicy. I tu mamy kłopot. Niedługo po ogłoszeniu decyzji magistratu, we wrocławskim młodym środowisku zawrzało. Do tej pory wiele zrobiono aby z Wyspy zrobić przestrzeń absolutnie dla młodzieży – udało się ją skupić w jednym miejscu, zresztą przy aprobacie i obopólnym zadowoleniu. Poza miejscami spotkań wielu grup wiekowych, są nawet wydzielone place zabaw dla dzieci. Przez wiele lat organizowano tam przeróżne tematyczne imprezy i znakomite koncerty.

Generalnie, dzisiaj, wrocławianom Wyspa Słodowa kojarzy się z działalnością gastronomiczną, wypoczynkiem i koncertami. Świetne dojścia, z każdej strony uatrakcyjniają ją. Dla Policji ten obszar nie jest trudny. Wystarczy tylko dozorować i reagować.

Ale decyzja o sprzedaży kamienicy zaniepokoiła na tyle Młodych, że zaczęli “chodzić” wokół kamienicy. W efekcie szybko roznieśli wici o ratowaniu miejsca. Przestraszyli się, że prywatny właściciel zmieni najbliższe otoczenie, w sposób uniemożliwiający korzystanie z Wyspy jak dotychczas. A mógłby, bo skorzysta choćby z ustawy o ochronie środowiska i hałas po godz. 22.00 zagwarantuje mu spokój na Wyspie. Już choćby z tego jednego punktu widać, że młodzi mają rację.

Ale wróćmy do problemu. Bunt i opór Młodych, którzy w czerwcu ubiegłego roku, założyli stowarzyszenie wyspaslodowa7 aby łatwiej, jako formalnej grupie, można było rozmawiać z urzędem spowodował chwilowy odwrót Miasta.

Debaty, spotkania z licznymi przedstawicielami magistratu doprowadziły do porozumienia.

Prezydent Dutkiewicz obiecał, że wyremontuje kamienicę za 5 mln. zł z budżetu i “odda w zarządzanie mieszkańcom”.

Jest czerwiec 2016. Miasto rozpisało konkurs “na operatora kamienicy”, do którego przystąpiły dwa podmioty pozarządowe, czyli stowarzyszenie Wyspa Słodowa 7 i  Fundacja im. Alana Turinga. Założenia konkursu dostępne są na: http://www.wroclaw.pl/wyspa-slodowa-7-konkurs-na-operatora-kamienicy. Jak czytamy na stronie miejskiej “jego zadaniem będzie zadbanie o kamienicę. Podmiot powinien być organizacją pozarządową, która – razem z partnerem strategicznym – przedstawi sposób zagospodarowania tego obiektu i jego finansowania oraz adaptacji”.

Dyrektor Biura do spraw Partycypacji Bartłomiej Świerczewski zapewnia, że kamienica nie zostanie sprzedana “będzie wkładem w partnerstwo z wybranym w konkursie podmiotem”. Od tego momentu, jak na polskie standardy sprawy toczą się szybko.

Należy jeszcze zaznaczyć, że w rozpisanym konkursie nie określono żadnych warunków, czyli podmioty same miały się domyśleć i napisać biznesplan do nieistniejących założeń. Jedni mówili, że jest zbyt restrykcyjny, drudzy, że taki był cel magistratu.

Urzędniczy majstersztyk. Konkurs nie został rozstrzygnięty. Teraz pojawia się Concordia Design z Poznania – która ma świetnie propozycje dla różnych grup społecznych w tym biznesowych (we Wrocławiu nikomu nie znany podmiot komercyjny). Ma być partnerem strategicznym i ma współdziałać z WS7. Jest już wrzesień, Miasto zasugeruje stowarzyszeniu WS7 i Concordii Design, czyli inwestorowi prywatnemu aby podpisali – do 30 września 2016 roku – list intencyjny. Przy czym do końca roku 2016, WS7 i Concordia Design miały się dogadać co do zasad współpracy.

Od tej pory aktywiści WS7 i Concordia Design na mocy zawartego porozumienia co do warunków, przyszłości i celów swoich działalności snują plany na przyszłość. Ale każdy ma swoje koncepcje i nie są zbieżne. Rozmowy z inwestorem są trudne, nie udaje się porozumieć. Stowarzyszenie WS7 widzi, że nowa przestrzeń społeczna dla ngo-sów, nijak nie pasuje do pierwotnej wizji. Concordia Design widzi kamienicę rozbudowaną. Także z dotychczasowej kubatury 1800 m2, po remoncie ma już 4400 m2. Poza tym, nowy zamysł strategicznego inwestora całkowicie zmienia charakter zawartego porozumienia. Teraz myśli się o salach konferencyjnych, biurach, o centrum szkoleniowym, krótko mówiąc o centrum biznesowym. Kalka poznańskiego Human Touch Group.

Czyli  koncepcja została rażąco zmieniona. WS7 widzi, że nie jest w stanie dogadać się z Concordią Design i przerywa negocjacje. A co robi miasto? Miasto szybko ogłasza, że kamienicę sprzeda a  działkę dookoła wydzierżawi.

Zapewne wkrótce okaże się, komu tak bardzo zależy na kamienicy.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ