Ciąg dalszy problemów Kijowskiego z fakturami

fot: youtube

Nie 90 tys. zł, ale ponad 120 tys. miało trafić z kont Komitetu Obrony Demokracji do firmy MKM-Studio należącej do Mateusza Kijowskiego. Lider KOD zapewniał, że doszło do pomyłki, a „niesłusznie przelane pieniądze zostały zwrócone natychmiast po stwierdzeniu tego faktu, już kilka miesięcy temu”. Zupełnie coś innego twierdzi Radomir Szumełda, wiceszef kodziarzy. Wydał on dziś oświadczenie, z którego wynika, że 30 tys. zł nie wróciło na konto KOD, a przy okazji złamany został statut stowarzyszenia.

O dodatkowych dużych pieniądzach pozyskanych przez Kijowskiego za rzekome usługi informatyczne napisała wczoraj „Rzeczpospolita”. Gazeta dotarła do dwóch kolejnych faktur wystawionych przez firmę MKM-Studio dla KOD. Z materiału wynika, że we wrześniu i październiku ub.r. Kijowski wystawił Stowarzyszeniu KOD (następca Komitetu Społecznego) dwie faktury o łącznej wartości ponad 30 tys. zł. Obie zostały zrealizowane.

Lider KOD w rozmowie z dziennikarzami „Rzeczpospolitej” przyznał, że rzeczywiście otrzymał z KOD dwa przelewy. Zapewniał jednak, że „niesłusznie przelane pieniądze zostały zwrócone natychmiast po stwierdzeniu tego faktu, już kilka miesięcy temu”.

Po opublikowaniu tej informacji do sprawy we wpisie na Facebooku odniósł się Radomir Szumełda.

Czytam w doniesieniach medialnych o tym, że faktury zostały wystawione przez pomyłkę, a kwoty zostały zwrócone już kilka miesięcy temu. Kwoty te nie trafiły na rachunek bankowy stowarzyszenia

– oświadczył Szumełda, cytowany przez rp.pl.

Dodał też, że była jeszcze faktura wystawiona w listopadzie przez MKM-Studio, której zrealizowanie zablokował 6 grudnia zarząd. „Rzeczpospolita” ustaliła, że została ona odkryta przypadkiem, opiewała na kwotę 15 190,50 zł i dotyczyła usług informatycznych, jak wszystkie poprzednie.

Zdaniem Szumełdy, przy okazji opłacania faktur doszło do złamania procedur, z pominięciem zarządu, co naruszyło statut KOD. 

Post z oświadczeniem zniknął z profilu wiceszefa KOD. Prawdopodobnie został usunięty.

Przypomnijmy, na początku stycznia poinformowano, że pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały na konto firmy Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny. Chodzi o faktury na łączną kwotę 91 143,5 zł za usługi informatyczne. Kijowski mówił, że pieniądze, które trafiły na konto spółki MKM-Studio, nie pochodzą „z puszek”, to były darowizny. Zapowiedział, że przedstawi informacje i dokumenty wyjaśniające okoliczności sprawy finansowania. Przeprosił za przyczynienie się do kryzysowej sytuacji w KOD. Dodał, że chce też przyspieszenia zjazdu KOD na 18 lutego.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ