Coraz większe problemy Kijowskiego

fot. Youtube

W moim życiu, jak każdy człowiek, miałem wzloty i upadki. Czasem było dobrze, kiedy indziej gorzej. Ale jedna myśl nie opuszcza mnie od dawna. Wiecie, co jest najważniejsze? Trzeba lubić ludzi! Nawet w polityce. Po prostu lubić – takim słowami Mateusz Kijowski broni się przed zarzutami o przekręty z fakturami. Jego głowy żąda nawet zarząd KOD, ale Kijowski – który zarabiał dziesiątki tysięcy złotych na Komitecie – wcale nie chce ustąpić.

Wczoraj informowaliśmy, że Zarząd Komitetu Obrony Demokracji przyjął uchwałę wyrażającą brak zaufania do przewodniczącego stowarzyszenia Mateusza Kijowskiego i wzywającą go do niezwłocznego ustąpienia z tej funkcji.

Lider KOD wcale jednak nie zamierza ustąpić, mimo że wszyscy mówią już o jego kompromitacji.

W reakcji na uchwałę KOD Kijowski opublikował oświadczenie. Zamiast jednak przekonujących wyjaśnień co do swojej fakturowej działalności otrzymaliśmy stertę banałów.

Kijowski napisał m.in.:

W KOD-zie staramy się widzieć dobro w ludziach. Szukamy tego, co łączy, a rezygnujemy z tego, co dzieli. Musimy pamiętać, co jest naszym wspólnym celem.

Jakim trzeba być człowiekiem, by dla politycznej korzyści ustawiać członków rodziny przeciwko sobie. Siostrę przeciwko bratu, żonę przeciwko mężowi, dzieci przeciwko rodzicom. Aż strach pomyśleć, do czego jeszcze mogą się posunąć…

W moim życiu, jak każdy człowiek, miałem wzloty i upadki. Czasem było dobrze, kiedy indziej gorzej. Ale jedna myśl nie opuszcza mnie od dawna. Wiecie, co jest najważniejsze? Trzeba lubić ludzi! Nawet w polityce. Po prostu lubić.

Jak na razie o Kijowskim dowiedzieliśmy się jednak głównie tyle, że lubi pieniądze. Ale wkrótce lider KOD może mieć z nimi problem. Nie dość, że kasa z Komitetu przestanie płynąć, to jeszcze – jak donosi „Super Express” – w Sądzie Rejonowym w Pruszkowie toczy się sprawa o podział majątku, którą wytoczyła Kijowskiemu jego pierwsza żona Zorika.

Pierwsze małżeństwo Kijowskiego zakończyło się kilkanaście lat temu. Lider KOD ma ze swoją byłą żoną troje dzieci. I jak ujawnił „Super Express”, przez długi czas nie płacił na nie alimentów. W 2015 r. dług z odsetkami wynosił ponad 100 tys. zł. A w ostatnim czasie płacił zamiast zasądzonych 2,1 tys. zł alimentów tylko nieco ponad połowę, czyli dokładnie 1210 zł

– przypomina tabloid.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ