Platforma próbuje przykleić się do sukcesu programu 500 plus?

z6957809Q,Platforma-Obywatelska.jpg

Wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska postanowiła przykleić się do sukcesu, jakim okazał się wprowadzony przez rząd Beaty Szydło program 500 plus. Choć do niedawna politycy PO zgodnie twierdzili, że na 500 plus nie będzie pieniędzy teraz nagle zmienili zdanie i przekonują, że… Platforma „zarobiła pieniądze” na cały program.

O tym, że program 500 plus, to tak naprawdę zasługa Platformy Obywatelskiej próbował dziś przekonywać na antenie TVP Info poseł PO Mariusz Witczak.

– Różne programy społeczne mają swój czas. A tak na marginesie, to myśmy zarobili pieniądze m.in. program 500 plus […] Zebraliśmy ponad 10 mld zł. z aukcji LTE. Była też nadwyżka z Narodowego Banku Polskiego, która była wynikiem silnego rozwoju gospodarczego – mówił na antenie TVP Info w programie „Gość poranka” poseł Mariusz Witczak z PO.

Deklaracje posła Witczaka są doprawdy zdumiewające, bowiem dotąd politycy PO zgodnie twierdzili, że na program 500 plus pieniędzy po prostu nie będzie.

O sprawie było głośno, gdy Platforma próbowała lansować swoją wersję programu zakładającą wypłaty świadczeń już od pierwszego dziecka.

 – Budżet nie jest z gumy. Platforma atakowała frontalnie ten projekt i mówiła, że nie ma na to pieniędzy. Jeżeli twierdziła, że nie ma 17 miliardów na projekt w obecnej wersji, to skąd wziąć 40 miliardów na projekt w wersji PO? – mówił w lutym 2016 roku Adam Bielan z PiS.

Przypuszczając frontalny atak na rządowy program 500 plus Platforma Obywatelska przekonywała, że założenia programu „nie wpisują się w systemowe wsparcie rodzin” i twierdziła, że sam program jest „drogi, a źródła jego finansowania są niepewne”.

Na konferencji prasowej PO, której głównym tematem był atak na program 500 plus, w lutym 2016 roku Andrzej Halicki mówił, że program Rodzina 500 plus „jest kosztownym rozwiązaniem i nie wpisuje się w systemową pomoc rodzinom”.

– Samo tylko administrowanie programu 500 plus w 2016 roku będzie kosztować 250 mln zł, a w kolejnym roku kwota ta będzie jeszcze większa – mówił Halicki.

Z kolei Jan Grabiec zarzucał, że wydatki z budżetu na realizację 500 plus opierają się w dużej mierze na niepewnych źródłach dochodów

– Są to podatki, ale w Sejmie nie ma jeszcze wprowadzających je projektów. W budżecie zapisane są już dochody z tych podatków. Wiemy, ile mają przynieść, ale nie wiadomo kogo i w jakiej formie rząd będzie musiał opodatkować – mówił Grabiec.

Jan Grabiec wyliczał również, że duża część budżetu na program 500 plus będzie pochodziła z dochodów jednorocznych, jednorazowej wpłaty do budżetu np. z aukcji LTE.

– W przyszłym roku, gdy wydatki na program 500 plus mają wynieść 25 mld zł, tej wpłaty już nie będzie. Te wpływy będą musiały zastąpić inne podatki. Z naszych kieszeni rząd będzie musiał wyjąć 500, 600 zł, by następnie wypłacić te pieniądze w ramach programu 500 plus ponosząc dodatkowe koszty przy m.in. dystrybucji tych środków – mówił Jan Grabiec.

O rzekomym braku pieniędzy na 500 plus w kolejnych latach obowiązywania programu mówił również Andrzej Halicki.

– Ten budżet jest robiony pod partyjne potrzeby. Zakłada też przychody, których nie będzie. Szacowane 17 miliardów pochodzić będzie z przesunięć wydatkowych oraz kolejnych nakładanych podatków – mówił Halicki.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ