Soros stracił 1 mld dolarów od elekcji Trumpa

soros.jpg
fot. youtube.com

Podczas wystąpienia w trakcie dorocznej uroczystej kolacji na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, zaledwie 24 godziny przed inauguracja Donalda Trumpa na 45 prezydenta USA, słynny finansista George Soros nie przebierał w słowach. Zdaniem miliardera prezydentura Trumpa zakończy się jego „upadkiem”.

Nie z powodu takich ludzi jak ja, tylko dlatego, że idee, które nim kierują, są fundamentalnie sprzeczne

— podkreślał Soros wyliczając, że Trump ma trzech szefów personelu zamiast jednego, jego gabinet jest bardzo podzielony a jego członkowie walczą ze sobą. Zdaniem miliardera Trump nie ma planu politycznego i gospodarczego na swoją prezydenturę, ponieważ nie spodziewał się, że wygra.

Teraz improwizuje

— podkreślił. Zdaniem Sorosa wszystko wskazuje na to, że Trump będzie dążył do władzy dyktatorskiej i nadal będzie wzmacniał podziały między Amerykanami.

To oszust, polityczny szalbierz i pseudo-dyktator. Zostałby dyktatorem, gdyby tylko mu na to pozwolono.

— zaznaczył. Według niego Trump jest przeciwnikiem „społeczeństwa otwartego”.

Będzie dalej dzielił Amerykę

— powiedział miliarder. Zapytany, co doradzałby biznesowi w związku z rozpoczynającą się prezydenturą Trumpa, Soros powiedział:

Rynki marzą o większej deregulacji za prezydentury Trumpa. Na ich miejscu trzymałbym się tak daleko od tego jak to tylko możliwe

Z drugiej strony Soros podkreślał, że kompetencje Trumpa zostaną w dużym stopniu ograniczone przez Kongres.

86-letni George Soros to jeden z najbogatszych ludzi na świecie. Jego majątek wyceniany jest na 25,2 mld dolarów – według zestawienia „Bloomberg Billionaires”.

W 1992 roku przeprowadził atak spekulacyjny na funta, zarabiając na transakcjach ok. miliard dolarów a Bank Anglii został zmuszony do przeprowadzenia dewaluacji swojej waluty. Fundusz inwestycyjny Sorosa zarabiał średnio 20 proc. rocznie w latach 1969-2011.

Soros stracił 1 mld dolarów od elekcji Donalda Trumpa. To efekt giełdowej hossy wywołanej niespodziewaną wygraną Trumpa w wyborach prezydenckich.

Soros deklarował się jako zwolennik Hillary Clinton i wspierał ją finansowo w czasie całej kampanii wyborczej. Miliarder był przekonany, podobnie jak wielu analityków, że wygrana Clinton będzie oznaczać hossę a wygrana Trumpa giełdową bessę.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ