Prof. Kik o wzroście poparcia dla PiS

fot. youtube.com

Schetyna okazał się lepszym taktykiem niż Petru i po mistrzowsku rozwiązał spór z liderem Nowoczesnej, pozostawiając go w pokonanym polu

– mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl politolog prof. Kazimierz Kik.

wPolityce.pl: Panie profesorze, najnowszy sondaż IBRiS przygotowany na zlecenie „Rzeczpospolitej” pokazuje, że poparcie dla PiS wzrosło o 8 proc. i jest najwyższe od jesiennych wyborów w 2015 r. Co się do tego przyczyniło?

Prof. Kazimierz Kik: Nieudolność i bezproduktywność działań opozycji. Polakom nie spodobało się zamieszanie w Sejmie, jakie obserwowali w grudniu i styczniu. Polacy chcą spokoju, zwłaszcza w święta. Totalna opozycja i przechodzenie od polaryzacji do konfrontacji troszkę ostudziło Polaków. Pełzająca konfrontacja nie mieści się w ramach demokracji. Naszym rodakom najbardziej zależy na spokoju oraz bezpieczeństwie socjalnym i ekonomicznym. Działania opozycji do tego nie prowadzą, natomiast działania rządu przynajmniej temu nie zagrażają. PiS nie straciło zaufania tych, którzy postawili na nich w wyborach w 2015 r.

Dziwi wzrost poparcia dla PO, mimo że posłanka Joanna Mucha kompromitowała się w Sejmie popisami wokalnymi. Szef IBRiS w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że to nie miało wpływu na wynik Platformy.

Wzrost notowań dla PO jest wynikiem dwóch faktów. Po pierwsze, wynikiem kompromitacji Petru, a po drugie, podwójną kompromitacją Petru. Schetyna okazał się lepszym taktykiem niż Petru i po mistrzowsku rozwiązał spór z liderem Nowoczesnej, pozostawiając go w pokonanym polu. W Polsce mamy partie wodzowskie, więc ich indywidualne niepowodzenia sukcesy przekładają się na niepowodzenia partyjne. Nowoczesna jest alter ego Platformy, to PO bis, jeżeli chodzi o wymiar ideologiczny elektoratu wyborczego.

Czy to oznacza, że Schetyna, a nie Petru będzie liderem opozycji?

Nie, ponieważ ma problemy wewnątrz PO. Schetyna pokonał Petru w sporze sejmowym, gdyż ma więcej profesjonalizmu, ale to nie świadczy o występowaniu innych ważnych walorów po stronie lidera PO. Sukces Schetyny w rozgrywce z Petru niczego nie zmienia w ocenie zdolności politycznej i umiejętności lidera PO.

Tygodnik „wSieci” donosi o wspólnych wyjazdach Ryszarda Petru i posłanki Joanny Schmidt za publiczne pieniądze. Czy to przyczyni się do dalszych spadków poparcia dla Nowoczesnej?

Nie. Polacy długo nie pamiętają takich rzeczy, myślę, że teraz będą emocjonowali się nowymi wydarzeniami na scenie politycznej, np. sporem wokół samorządowej ordynacji wyborczej.

W sondażu IBRiS nie pojawia się Komitet Obrony Demokracji, bo nie jest partią polityczną. Chciałem zapytać pana profesora, czy po serii kompromitacji Mateusza Kijowskiego, m. in. po aferze fakturowej ma on jeszcze rację bytu jako lider KOD?

Kijowski od samego początku nie miał racji bytu jako lider KODu, ponieważ nie spełniał wymogów zawartych w powiedzeniu o żonie Cezara, że należy być bez skazy. Już na początku publicznej działalności, okazało, się, że lider KOD nie płaci alimentów na własne dzieci. Już wtedy było widoczne, że nie jest politykiem na miarę oczekiwań. Do tych zarzutów doszła sprawa faktur, co prawda nie jest to sprawa karna, ale jest to mało etyczna kwestia. Przez te działania Kijowski stracił wiarygodność, a w polityce to główny atut.

KOD też już nie ma przyszłości?

KOD ma jeszcze szanse na rozwój. Jest ruchem obywatelskim, są w nim ludzi w dużej części nie związani z polityką. Tyle tylko, że w polskim galimatiasie politycznym różni cwaniacy i spryciarze próbują przejmować inicjatywę w ruchach obywatelskich. Z czasem okazuje się kim są i jakimi intencjami się kierują, ale to jest największy pech ruchów obywatelskich, że niby są spontaniczne, ale tak naprawdę, od samego początku są inspirowane przez sprytnych graczy.

Rozmawiał Tomasz Plaskota

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ