Zaskakujący sondaż IBRIS

sejm robert.jpg

Nowoczesna zbiera żniwo po sejmowej kompromitacji. Po blokadzie Sejmu odnotowuje potężny spadek poparcia. Widać to nawet w badaniu takiej sondażowi, jak IBRIS, znanej z pompowania poparcia dla Nowoczesnej. Gdyby wybory odbyły się teraz, partia rządząca utrzymałaby samodzielną większość w Sejmie.

Według sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na 38 proc. poparcia. To o 8 punktów proc. więcej niż w listopadzie.

Tak wysokiego poparcia PiS nie miało od września 2015 r., gdy przygotowywało się do wyborów parlamentarnych. Dzięki takiemu rezultatowi partia Jarosława Kaczyńskiego mogłaby liczyć na 232 mandaty poselskie (dziś ma 234), co ponownie dawałoby jej samodzielną większość w Sejmie.

O 5 punktów procentowych – do 19 proc. – wzrosły notowania także Platformy Obywatelskiej.

Poważny spadek poparcia – bo aż o 8 punktów proc. – zanotowała Nowoczesna,która w czasie kryzysu sejmowego musiała dodatkowo tłumaczyć się z wyjazdu do Portugalii swojego przewodniczącego – Ryszarda Petru. Ugrupowanie to może obecnie liczyć na 11 proc. poparcia.

Przewodniczący Ryszard Petru nie przynosi chluby swojej partii. Na notowania Nowoczesnej mogą zapewne płynąć kolejne informacje, które przedstawia dziś tygodnik „wSieci”.

Dużo mniejszy spadek – o 2 punkty proc. – odnotowała partia Kukiz‘15, którą w sondażu wskazało 7 proc. ankietowanych.

Identycznym wynikiem może „pochwalić się” PSL (wzrost o 3 punkty proc.). Bez zmian natomiast w przypadku SLD – tę partie wybrało 5 proc. badanych. Poza parlamentem znalazłyby się: Razem (3 proc.) i Wolność (poniżej 1 proc.). Badanie telefoniczne zostało przeprowadzone na zamówienie „Rzeczpospolitej” w dniach 19-20 stycznia na reprezentatywnej grupie 1100 Polaków.

wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ