Adamowicz nie zgadza się, by Wyszkowski zasiadł w radzie ECS. “Wszędzie widzi i tropi agentów”

Krzysztf wyszkowski.jpg
foto: Janusz Wolniak

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz sprzeciwia się decyzji ministra kultury, który nominował Krzysztofa Wyszkowskiego – działacza opozycji antykomunistycznej – do Rady Europejskiego Centrum Solidarności. Przeciwni są także przedstawiciele biura Lecha Wałęsy. Przeciwnicy Wyszkowskiego twierdzą, że jest on kandydatem, który wpisuje się w szeroką politykę PiS wymazującą z historii Wałęsę.

Rada ECS liczy 16 osób. Są to przedstawiciele prezydenta miasta Gdańska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, samorządu województwa pomorskiego, NSZZ„Solidarność”, Fundacji Centrum Solidarności, Lecha Wałęsy oraz przewodniczący Kolegium Historyczno-Programowego. Kadencja dotychczasowej Rady zakończyła się kilka tygodni temu. Przypomnijmy, że zasiadali w niej m.in. Lecha Wałęsa i Władysław Frasyniuk.

Minister kultury ma prawo wskazać czterech kandydatów do Rady, ale jedno z zaproponowanych nazwisk wzbudziło sprzeciw Adamowicza. Prezydent Gdańska wystosował do ministra kultury list, w którym chce wycofania kandydatury Krzysztofa Wyszkowskiego. Jak pisze:

Zasługi Krzysztofa Wyszkowskiego dla odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności i podmiotowości są poza dyskusją. Ale od lat pan Wyszkowski zapętla się w niebezpiecznych rewirach. To już nie jest ten Wyszkowski, którego pamiętają ludzie z działalności opozycyjnej lat 70. i 80. Nie wiem, co nim kieruje – spiskowa wizja historii i rzeczywistości, poczucie niespełnienia, poczucie jakiejś niejasnej misji, niechęć czy też nienawiść. A może po części każda z nich. To człowiek konfliktowy i destrukcyjny. Wszędzie widzi i tropi domniemanych agentów służb wszelakich, skłócił się z wieloma środowiskami byłych działaczy wielkiego ruchu Solidarności”.

Kandydaturę działacza opozycji krytykuje również Adam Domiński, dyrektor biura Lecha Wałęsy, które swą siedzibę ma właśnie w Europejskim Centrum Solidarności. Jego zdaniem Wyszkowski jest kandydatem, który wpisuje się w szeroką politykę PiS, polegająca na wymazywaniu Lecha Wałęsy z historii.

Zdaniem Kazimierza Koralewskiego, szefa gdańskiego Prawa i Sprawiedliwości, nominacja Wyszkowskiego to bardzo dobry pomysł.

Oczywiście, że nie jest to przypadkowa kandydatura. Nominację pana Wyszkowskiego uważam za dobry pomysł. Z kolei prezydent Adamowicz zachowuje się niczym adwokat Lecha Wałęsy i wpisuje się w spór, który były prezydent prowadzi na forum mediów publicznych z panem Wyszkowskim

— powiedział Koralewski i dodał, że taki spór może nieść za sobą poważne skutki.

Minister kultury zapowiedział, że nie odstąpi od delegacji dla pana Wyszkowskiego. Zdaję sobie sprawę, że Paweł Adamowicz może się tutaj zasłaniać opinią prawną, ale minister może przedstawić swoje argumenty prawne. Czeka nas wtedy kolejny spór, być może na sali sądowej. Taki opór prezydenta Adamowicza może nieść za sobą daleko idące skutki

— zwrócił uwagę Kazimierz Koralewski.

wpoltyce.pl /onet.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ