Kijowski, czyli spektakularna porażka podszytą pychą i pewnością siebie

kijowski.png
fot. youtube.com

Mateusz Kijowski jest książkowym przykładem klęski przez elementarne błędy w sferze etycznej czy w postępowaniu zgodnym z zasadami – to opinia o wizerunkowej klęsce lidera KOD wyrażona przez specjalistów od PR.

Początek degrengolady Kijowskiego to styczeń i sprawa faktur. Potem doszły do tego kolejne niejasności finansowe KOD, wróciła sprawa niepłaconych alimentów i buta samego Kijowskiego, który skandal nazwał niezręcznością. Z każdym tygodniem było gorzej. Gdy w końcu zarząd KOD wezwał Kijowskiego do natychmiastowego ustąpienia ze stanowiska, ten stwierdził, że nie ma powodów, by przestał być liderem organizacji… O przyczyny porażki Kijowskiego i jego drodze od „trybuna ludowego” do pośmiewiska pytał serwis wirtualnemedia.pl.

Cały epizod przypomina przygodę z heroiną – szybka obopólna fascynacja, często kończy się przedawkowaniem i pewną tragedią

—mówią o medialnym wizerunku KOD i Kijowskiego specjaliści od spraw Wizerunku medialnego.

Bezczelność to mało! Kijowski: Nie widzę powodu, żeby robić z faktur wielką aferę! „Jesteśmy wrogiem numer jeden!”

Sebastian Stępak – specjalista od wizerunku i  PR podkreśla:

Lider ruchu społecznego winien być ikoną uczciwości. Czysty, etyczny, nieskalany – wręcz idylliczny. Niepłacone na czas i odbiegające od ustalonych kwot alimenty – to pierwszy cios. Pokazał lidera nowej organizacji w szatach życiowego nieudacznika, lub co gorsza człowieka uciekającego od konsekwencji swoich czynów. Zarzuty doskonale pasowały do długich włosów, koralików i kolorowych marynarek – entourage nieodpowiedzialnego lekkoducha.

Stępak podkreśla też, że z perspektywy dzisiejszych doniesień Kijowski popełnił przestępstwo, wystawiając faktury za usługi, których nie wykonał.

Nietrudno sobie wyobrazić wolontariuszy w całym kraju, którzy po roku intensywnej działalności pewnie toną w długach – pożyczając pieniądze na utrzymanie lub ledwo utrzymując swoje posady – bo pracują na dwóch etatach. Informacja o fakturach i ich wysokości była niczym sztylet wbity w serce. W jednym momencie stali się bandą naiwniaków

—podkreślał.

Zdaniem Sebastiana Stępaka Kijowski w każdym kolejnym wystąpieniu broni się coraz bardziej nieporadnie. Przez swoje postępowanie podkopał on też wiarygodność całej organizacji.

Bartosz Czupryk, ekspert ds. wizerunku mówi:

Mateusz Kijowski – ze względu na idee, których broni: równości i sprawiedliwości społecznej, promowanie postaw i zachowań obywatelskich – powinien ustąpić ze stanowiska i oddać się do dyspozycji zarządu KOD

—zaznacza w rozmowie w serwisem wirtualnemedia.pl.

Mętne i niejednoznaczne wypowiedzi: „być może zabrakło mi doświadczenia i ostrożności”, „decyzje podejmowane były w innej rzeczywistości”, delikatnie mówiąc nie są przekonujące

—mówi i dodaje:

Pan Kijowski od początku nie był właściwą osobą na tym stanowisku. W tej chwili nie widzę nikogo kto mógłby odbudować wizerunek medialny i społeczny KOD.

 

wpolityce.pl /wirtulnemedia.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ