Jarosław Wałęsa o teczce „TW” Bolka: Po raz kolejny „zabija się” mojego ojca

fot: youtube

Jak nieoficjalnie wiadomo, teczka TW „Bolka”, zabezpieczona w domu Kiszczaka, jest autentyczna – a co najważniejsze, autentyczne jest zobowiązanie Wałęsy do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. O komentarz do sprawy syna byłego prezydenta poprosił Dziennik Bałtycki. – Na podstawie spreparowanych i wymyślonych dokumentów po raz kolejny „zabija się” mojego ojca – ocenił Jarosław Wałęsa.

– Uważam, że Kiszczak prawdopodobnie śmieje się zza grobu. Ciężka praca Kiszczaka, jak też jego zespołu, dzisiaj przynosi efekty. To, że te dokumenty są oryginalne, potwierdzam, bo oni ciężko pracowali nad tym, żeby je spreparować. Na podstawie spreparowanych i wymyślonych dokumentów po raz kolejny „zabija się” mojego ojca – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim Jarosław Wałęsa.

Po raz pierwszy wydaje się, że rękoma moich przyjaciół i znajomych Służba Bezpieczeństwa wygra ze mną”

Do sprawy odniósł się też Lech Wałęsa w rozmowie z reporterem RMF FM.

– Po raz pierwszy wydaje się, że rękoma moich przyjaciół i znajomych Służba Bezpieczeństwa wygra ze mną. Na podrabianych papierach, na pozbieranych z dziwnych miejsc papierach, koledzy moi chcą mi udowodnić, że współpracowałem. To jest nieprawda, nie mają pojęcia, jak wyglądała praca i walka, i dlatego też nabierają się na przygotowane materiały przez Służbę Bezpieczeństwa – powiedział Wałęsa w rozmowie z RMF FM.

Współpracę Wałęsy z SB potwierdza ekspertyza grafologiczna wydana przez biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Według danych pozyskanych przez dziennikarzy niezalezna.pl, opinia biegłych liczy ok. tysiąca stron. W teczce tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”, którą zabezpieczono w ubiegłym roku w domu Czesława Kiszczaka, większość dokumentów, a w szczególności tych najistotniejszych, okazała się autentyczna.

Źródło: Telewizja Republika.pl / rmf24.pl /  dziennikbaltycki.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ