Klich broni Wałęsy

Lech Wałęsa.jpg
fot. youtube.com

Według sobotniej informacji PAP ze źródeł zbliżonych do kierownictwa Instytutu Pamięci Narodowej oraz Kolegium IPN, opinia dot. teczki TW „Bolek”, przygotowana przez Instytut Sehna w Krakowie, potwierdza współpracę Lecha Wałęsy z SB. Lech Wałęsa idzie w zaparte. Wspierają go m.in. politycy PO.

Senator Platformy, Bogdan Klich twierdzi:

Nie widzę powodu dlaczego należy kwestionować fantastyczne przywództwo Wałęsy w czasach stanu wojennego. On był autentycznym liderem narodu. Nie zmieni to też mojego poglądu na Czesława Kiszczaka, który był bandytą. Teraz w oparciu o materiały zgromadzone w domu bandyty ocenia się rolę historyczną lidera narodowego. Budzi to mój głęboki niesmak.

Polityk Platformy w rozmowie z „Radiem Kraków” bronił Lecha Wałęsy jak niepodległości. I wcale nie przeszkadza mu to, że były prezydent mógł w latach 70-tych współpracować z SB i potem kłamał w tej sprawie.

Nie wykluczam tego, że w pierwszej połowie lat 70. Lech Wałęsa mógł podjąć jakąś formę współpracy z SB. Jednak ani pan, ani ja nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić atmosfery w Gdańsku, która panowała po rozstrzelaniu ludzi przez wojsko i policję komunistyczną po 1970 roku. Nie rzucajmy kamieniem w młodego człowieka, który żyje w takich okolicznościach, nawet jak podejmuje jakąś formę współpracy

—mówił i dodał w obronie Wałęsy:

On zrzucił to z siebie, przeskoczył przez płot i stał się liderem 10-milionowego ruchu politycznego, który przyczynił się do tego, że możemy dzisiaj rozmawiać w sposób wolny.

Klich twierdzi też, że Wałęsa jak nikt inny zasłużył się w historii Polski i jego zasługi są niepodważalne. Polityk w postępowaniu byłego prezydenta nie widzi nic nagannego.

Nie rzucajmy kamieniem w kogoś, kto zasłużył się jak nikt inny w historii Polski, przewodząc Solidarności jak ten ruch był w głęboko w podziemiu i wyprowadził na zewnątrz polskie marzenia o wolności.

Sam Wałęsa cały czas twierdzi, że „jest czysty jak łza”. Wyjątkowo dziwna ta czystość…

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Ja nie mam nic przeciwko wspólpracy Bolka z SB zdarzyło się! Ale on nie przejrzał na oczy jedno kłamstwo ciągnie za sobą następne on już sam uwierzył w to że nie wsółpracował. Tak pracowicie zacierał ślady tak niszczył(teczki ukradzine) wszystkich wokoło(nocna zmiana) i zniszczyli go o ironio losu ci co mu płacili.Gdyby to był chłop z jajami to w odpowiednim czasie powiedziałby: no ku…a trza było kasy trocha mie postraszyli ale teraz sku….om pokoża”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ