Prof. Cenckiewicz w TVP Info o sprawie Wałęsy

fot. youtube.com

Dopóki człowiek żyje jest nadzieja, Lech Wałęsa ma więc szanse, aby stanąć w prawdzie, zależy to jednak wyłącznie od niego. W kwestii jego agenturalności doszliśmy do ściany, tutaj już nie da się niczego odwrócić. Poseł Borowczak może opowiadać bzdury, ale to nic nie zmienia

—podkreślił w TVP Info prof. Sławomir Cenckiewicz. Historyk mówił o Lechu Wałęsie w kontekście przedstawionej we wtorek przez IPN opinii grafologów dot. autentyczności teczek TW „Bolka”.

Lech Wałęsa konsekwentnie zaprzecza, że był tajnym współpracownikiem. Kiedyś opowiadał, że miał trzy immunitety (…) w tym jeden immunitet „Bolka”. Chwalił się, że donosy „Bolka” to są bardzo dobre teksty, które należy czytać. Zaprzeczał jednak, że był agentem gdańskiej bezpieki

—mówił historyk, dodając:

Mogę zaapelować do osób, które chcą zlinczować byłego prezydenta, że należy dać mu szanse stanąć w prawdzie.

Cenckiewicz przyznał, że na postać Lecha Wałęsa patrzy inaczej niż pozostali historycy.

Mam odosobniony pogląd, że Wałęsa jest całościowo spójną postacią. Jest to element poprawności historycznej, że był „Bolek”, a z niego narodził się heros, który przeprowadził Polskę przez morze komunizmu. Odrzucam tą poprawność historyczną i polityczną

—zaznaczył.

Jest to postać, która w 1982 roku powiedziała dwóm pułkownikom bezpieki: „Proszę Was, chciałbym mieć osobistego kuratora w SB”. Wałęsa został wyposażony w telefon bezpośredni do szefa bezpieki w Gdańsku

—mówił.

Pytany o zawartość teczek znalezionych w domu gen. Kiszczaka, odpowiedział:

Jest to poważny materiał informacyjny. Istotą współpracy pomiędzy tajną służbą a osobą, która z nią współpracuje jest dopływ świeżych i sprawdzonych informacji. (…) Wałęsa donosił na swoich kolegów, których podsłuchiwał podczas śniadania i którzy nie godzili się z masakrą w 1974 roku

—podkreślił.

Cenckiewicz przypomniał słowa byłego esbeka Zenona Ratkiewicza, który był długoletnim oficerem prowadzącym TW „Bolka”.

Zenon Ratkiewicz pod koniec współpracy z Wałęsą miał serdecznie go dosyć. Wałęsa wygrażał mu publicznie pięścią, że ten nie chce wypłacać mu pieniędzy za nieprawdziwe donosy

—powiedział.

Wspomniał także osoby, które ucierpiały w wyniku donosów Wałęsy.

Symbolem jest Józef Szyler, który został od razu wytypowany do zwolnienia z pracy. Szczepan Chojnacki, Jan Jasiński, to są ludzie, którym Wałęsa przynajmniej złamał kawałek życia i trochę nerwów

—przypomniał.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ