Jaki: „Elity sędziowskie przyzwyczaiły się do bezkarności, zawsze chronią korporację.

sady.png

Na przykładzie Wałęsy widać również, skąd biorą się patologie sądownictwa

— powiedział Patryk Jaki w programie TVP Info („Gość Poranka”).

Wiceminister sprawiedliwości przekonywał, że na przykładzie wyroku sądu lustracyjnego (z 2000 roku) w sprawie współpracy Lecha Wałęsy z SB widać patologie polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Widać, na jakim kłamstwie zostało zbudowane nasze państwo. (…) Polskie państwo jest tak słabe dlatego, że zbudowane zostało na kłamstwach. W III RP zapewniono władzom komunistycznym przywilej niemal oligarchiczny. Grupa ludzi dalej trzyma gdzieś władzę w wielu instytucjach, które powstały na zgniłym kompromisie magdalenkowym. Wałęsa mógł to przeciąć, a nie przeciął tego – w mojej opinii – z powodu dokumentów z domu Kiszczaka

— ocenił.

W ocenie Jakiego dostęp do zawodów prawniczych był niemal całkowicie zamknięty przez lata i trzeba to zmienić.

Wiceminister sprawiedliwości zwracał uwagę, że środowisko sędziowskie przyzwyczaiło się, że jest bezkarne.

Oni uważają, że są doskonali i fantastyczni. Prof. Strzembosz powiedział kiedyś, że środowisko samo się oczyści – po latach przyznał, że to się nie stało. Problem polega na tym, że sędziowie skazujący na przykład Żołnierzy Wyklętych doskonale funkcjonowali III RP. Stworzyli taki układ, że sędzia, która była sędzią przez trzy lata, przeszła w stan spoczynku! (…) To jest absolutna kompromitacja tego środowiska

— podkreślał Jaki.

Patryka Jakiego, jak się nie podoba, raz na cztery lata można wymienić, a sędziego nie. (…) Nie rozumiem, dlaczego protestują przeciw losowemu przydziałowi spraw – oni protestują. Dlaczego?

— dodawał.

Jak tłumaczył Jaki, w jego ocenie środowisko sędziowskie zawsze staje w obronie swojej korporacji i trzeba to zmienić.

wpolityce.pl, TVP Info

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ