​Wałęsa zaatakował prof. Cenckiewicza

fot:youtube

Wpis, który został udostępniony na facebookowym profilu byłego prezydenta, był wyjątkowo plugawy. Wulgarnymi słowami wyzywano w nim profesora Sławomira Cenckiewicza. Dość szybko wpis został jednak usunięty. Być może Lech Wałęsa – lub ktoś z jego otoczenia – przestraszył się, że takim zachowanie przekroczył właśnie wszelkie granice chamstwa.

Wałęsa nie po raz pierwszy zaatakował prof. Sławomira Cenckiewicza. Czynił to już w przeszłości wielokrotnie. Tym razem posunął się jednak za daleko.

Na swoim profilu na Facebooku udostępnił zdjęcie historyka, pod którym widniały następujące słowa: „Taki śmieć Cenckiewicz rozlicza Wałęsę, pier… dolony wnuczek SB-ka”.

Kiedy wpis spotkał się z ostrą krytyką internautów, wystraszony Wałęsa natychmiast go usunął. Poinformował o tym na Twitterze prof. Cenckiewicz.

Przypominamy, na początku tygodnia odbyła się konferencja prasowa dotycząca opinii biegłych ws. teczki personalnej i teczki pracy TW „Bolek” oraz zawartych w nich dokumentów z lat 1970-1976. Opinię „z zakresu badania pisma ręcznego” przygotował Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie.

W naszej ocenie opinia jest kompleksowa, jest jasna, spójna. Wnioski, które są zawarte w tej opinii, są jednoznaczne i one nie pozostawiają, proszę państwa, żadnych wątpliwości. Ze sporządzonej opinii wynika, że odręczne zobowiązanie o podjęciu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa z dnia 21 grudnia 1970 roku zostało w całości nakreślone przez Lecha Wałęsę 

– poinformował dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zastępca Prokuratora Generalnego Andrzej Pozorski.

Mówił też, że autentyczne są podpisy Wałęsy pod 17 odręcznymi pokwitowaniami odbioru pieniędzy za informacje przekazane funkcjonariuszom SB. Pokwitowania te powstały między 5 stycznia 1971 r. a 29 czerwca 1974 r. i opiewały na łączną kwotę 11 700 zł. Ponadto autentyczne okazały się m.in. 29 odręczne doniesienia z podpisem “Bolka”.

Dyrektor Instytutu Sehna dr hab. Maria Kała podała, że w aktach „Bolka” brak śladów przerabiania i kopiowania.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ