NAPIĘTA SYTUACJA W TEATRZE

W czwartek 2 lutego w południe do Urzędu Marszałkowskiego przybyli pracownicy Teatru Polskiego oraz widzowie zainteresowani sytuacją w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Zebrani uznali za niepokojące doniesienia medialne jakoby zarząd województwa zamierzał odsunąć obecnego dyrektora tej instytucji z pełnionej funkcji.

Przewodniczący organizacji zakładowej NSZZ „Solidarność” w teatrze Leszek Nowak, przypomniał, że w zorganizowanym referendum załoga w zdecydowanej większości dała swoje wotum zaufania wobec dyrektora. Wypowiadające się w czasie spotkania osoby, na czele z przewodniczącym Regionu Kazimierzem Kimso żądały zaprzestania podważania autorytetu dyrektora i niepodejmowania przez Zarząd Województwa pochopnych decyzji. Długi czas rozmowa nie przynosiła żadnych efektów. Po przeszło godzinie marszałek opuścił zebranych. Zebrani kontynuowali rozmowy z wicemarszałkiem Jerzym Michalakiem.
Padły propozycje, by wszystkie strony jeszcze raz się spotkały. Marszałek przystał na kolejne spotkanie. W poniedziałek na godz. 14.00 do urzędu marszałkowskiego zostali zaproszeni przedstawiciele „Solidarności”, Inicjatywy Pracowniczej i dyrektor Morawski.
Warto jeszcze wspomnieć, że przewodniczący Leszek Nowak przekazał Marszałkowi na piśmie postulaty płacowe pracowników teatru.

Przewodniczący podkreślił, że swoimi dotychczasowymi decyzjami dyrektor Morawski nie dał cienia powodu, aby go w ten sposób potraktować. Zignorowana zostałaby wola pracowników wyrażona w styczniowym referendum przeprowadzonym przez „Solidarność” w Teatrze Polskim.

Przytłaczającą większością głosów załoga wyraziła swoje poparcie dla obecnego dyrektora.
Gdyby te pogłoski miały się ziścić, byłby to pokaz arogancji władzy, który z pewnością nie poprawi atmosfery w teatrze i wzmocni małą i krzykliwą grupkę pracowników, traktujących Teatr Polski we Wrocławiu jako swoją własność.

O dalszym rozwoju sytuacji będziemy informować

autor: Janusz Woniak

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ