HGW beneficjentem reprywatyzacji?

hanna gronkiewicz w.jpg

W poniedziałek Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne osoby – tym razem urzędników warszawskiego urzędu miasta – w związku z reprywatyzacją. Wśród nich znalazła się Gertruda J.-F. To właśnie ona podpisała decyzję o zwrocie słynnej kamienicy przy ulicy Noakowskiego 16 m.in. mężowi Hanny Gronkiewicz-Waltz. – Pani Gronkiewicz-Waltz jest beneficjentem reprywatyzacji, (…) ponad 5 mln złotych winna zwrócić do prawowitego spadkobiercy, kombatanta Armii Krajowej – mówił na antenie TVP Info radny PiS, Cezary Jurkiewicz.

Jest teoria, że pani prezydent (Hanna Gronkiewicz-Waltz – przyp. red.) wiedziała, co się święci i po prostu uciekła z kraju. Może się okazać, że pani prezydent nie wróci już z tych wakacji – mówił wczoraj Oskar Hejka, stołeczny radny Prawa i Sprawiedliwości.

We wtorek na antenie TVP Info Cezary Jurkiewicz przypomniał, że „nieustannie wnosi o to, by pani prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz rozliczyła się z nienależnych pieniędzy”.

Ponad 5 mln złotych winna zwrócić do prawowitego spadkobiercy, kombatanta Armii Krajowej

– powiedział w „Gościu poranka” warszawski radny.

Przypomniał wczorajszą sesję Rady Miasta Stołecznego Warszawy. Według niego Platforma Obywatelska odwróciła kolejność sesji i głównym przekazem medialnym okazał się projekt ustawy mówiący o metropolii.

Zagrożeniem dla Warszawy jest dzika reprywatyzacja, która jest faktem, a nie żadnym doświadczeniem medialnym, które wykreowano. Wczorajsze sesje pokazały, że wiceprezydent Warszawy Witold Pahl ma problem, dlatego że wczoraj podał nam z imienia i nazwiska listę urzędników odpowiedzialnych za aferę reprywatyzacyjną, wśród nich pojawiło się nazwisko osoby, która jest niezatrzymana. Jednocześnie wiceprezydent bardzo pochwalił współpracę z CBA i prokuraturą

– powiedział Jurkiewicz.

Ocenił, że ludzie zostali „złupieni” przez PO.

Warszawiacy zostali złupieni i okropnie skrzywdzeni przez Platformę Obywatelską. Mówimy o 40 tys. mieszkańców, którzy wylądowali na bruku. Wczoraj ci ludzie byli na sesji i nie dostali się na nią, dlatego że ławki dla gości zajęli urzędnicy. To była klaka, która krzyczała i przerywała wypowiedzi naszych kolegów z PiS

– dodał.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ