Zakaz handlu w co drugą niedzielę?

car-supermarket-1196791.jpg

Jestem za ograniczeniem handlu w niedziele, ale częściowo, nie we wszystkie niedziele i bez kary za jego łamanie – powiedziała dla „Super Expressu” minister  rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

NSZZ „Solidarność” przygotowało obywatelską ustawę dotyczącą zakazu handlu w niedzielę. Projekt przewiduje, że w tym dniu będą zamknięte niemal wszystkie sklepy, a centra dystrybucyjne na pracę w niedzielę będą potrzebowały specjalnych zgód.

Jestem za ograniczeniem handlu w niedziele, ale częściowo, nie we wszystkie niedziele i bez kary za jego łamanie. Chcemy wypracować naprawdę mądre rozwiązanie. Nie chcielibyśmy wprowadzać ograniczenia handlu we wszystkie absolutnie niedziele, więc jesteśmy skłonni poprzeć naprzemienny zakaz, czyli np. co drugą niedzielę

– powiedziała minister.

Pomysłodawca projektu ustawy o zakazie handlu w niedziele jest innego zdania.

Będziemy dążyć, żeby zakaz handlu obowiązywał we wszystkie niedziele, bo taka była nasza intencja i takie są oczekiwania pracowników. Ponad 500 tys. podpisów zebranych w wakacje pod projektem pokazuje, jakie ma on poparcie w społeczeństwie. Nie możemy się cofnąć. Pracownicy są przemęczeni, oczekują wszystkich wolnych niedziel

– mówił „SE” Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ “Solidarność”.

Według eksperta pomysł resortu z punktu widzenia ekonomicznego jest rozwiązaniem ugodowym.

Z punktu widzenia ekonomicznego pomysł ministerstwa jest rozwiązaniem kompromisowym. Jeśli miałby być wprowadzony zakaz handlu, to lepiej, żeby był w co drugą niedzielę niż w ogóle. W ciągu kilku miesięcy przekonamy się czy te pracujące niedziele mają wyraźnie większe obroty w handlu niż dzisiaj i zobaczymy, czy te dwie wolne niedziele będą skutkowały zwolnieniami

– powiedział ekonomista Marek Zuber.

 źródło: niezalezna.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ