Czy Lis straci pracę ?

lis 2.jpg

Wszystko wskazuje na to, że Tomasz Lis trafił na dywanik kierownictwa niemieckiego wydawnictwa Ringer Axel Springer (RAS), wydawcy polskiej edycji tygodnika „Newsweek”. Stało się tak po interwencji Magdaleny Ogórek. „Przejrzymy się dokładnie, wyrażonym przez Panią obawom, i porozmawiamy o nich z Panem Lisem” – napisał w mailu do byłej kandydatki na prezydenta RP przewodniczący Rady Nadzorczej RAS Ralph Büchi.

„Widzicie Państwo? Jeden mój mail do Szefa Szefów RAS odnośnie zachowania T. Lisa i już mu wyjaśnili, co jest poprawne, a co nie. To miłe“ – podkreśliła na Twitterze Magdalena Ogórek publikując screen listu,m który otrzymała od Büchi.

Z jego treści wynika, że Ogórek napisała do Mathiasa Döpfnera, do dyrektora generalnego RAS, który z kolei przekazał jej zastrzeżenia wobec standardów dziennikarskich w polskiej edycji „Newsweeka” do Büchi’ego.

Możemy Panią zapewnić, że również w redakcji naszego polskiego medium przywiązujemy uwagę do dziennikarskich standardów RAS i kładziemy wielki nacisk na przestrzeganie tych standardów. Przejrzymy się dokładnie, wyrażonym przez Panią obawom, i porozmawiamy o nich z Panem Lisem

– napisał przewodniczący Rady Nadzorczej RAS Ralph Büchi do Magdaleny Ogórek.

Według Ogórek, pierwsze wyniki owej rozmowy już da się zauważyć we wpisach Lisa na Twitterze…

Nie zalajkuję tego komentarza, bo znowu będzie afera. Więcej, potępiam go jako wredny i w części seksistowski

– napisał redaktor naczelny polskiego wydania „Newsweeka” pod wpisem dziennikarza „Gazety Wyborczej” Pawła Wrońskiego, obrażającym Magdalenę Ogórek.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ