Kaczyński ostro o sądownictwie

fot. youtube

Nie mam takiej pokusy [przedterminowych wyborów]. Uważam, że przedterminowe wybory powinny mieć miejsce wtedy, gdy są ku temu ważne przyczyny, a dziś takich przesłanek nie widzę. To instytucja nadzwyczajna. Fakt, że mamy wysokie poparcie nie oznacza, że rezygnujemy ze zwykłego cyklu demokratycznego, który w Polsce jest czteroletni

— mówił w „Sygnałach dnia” (Program I Polskiego Radia) prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Dobra zmiana niektórych boli. Ale dalece nie wszystkich. To nie są wielkie protesty. To są protesty tych, którzy się czują zagrożeni. Albo niesłusznie – jak w wypadku reformy oświaty – albo być może słusznie, jeśli chodzi o samorządy, gdy chodzi o samorządy czy sądownictwo

— zauważył polityk.

Lider partii rządzącej podkreślił, że PiS będzie kontynuowało swoje dotychczasowe działania.

W samorządach i sądownictwie będziemy likwidować patologię, która jest bardzo szeroko rozpowszechniona

— zadeklarował.

Jeśli chcemy przebudować kraj, a to jest zmiana naprawdę bardzo głęboka, to musimy odrzucić to, co wynika z poprzedniego systemu i z patologii, które pojawiły się już po 1989 roku. Dlatego właśnie tak mówią: za szybko, za wolno, nie konsultujecie

— dodał.

W rozmowie pojawił się również temat metropolii warszawskiej.

Jest to projekt PO. Powstaje metropolia na Śląsku i nikt nie ma nic przeciwko

— przypomniał Jarosław Kaczyński.

Zapytany o to, czy metropolia warszawska będzie wprowadzona przed wyborami w 2018 r., odpowiedział:

Z całą pewnością.

W kontekście stolicy pojawiła się również kwestia wyłonienia kandydata na prezydenta Warszawy.

Nie ma decyzji, kto będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Warszawy. Jeżeli ktoś przypisuje posłowi Sasinowi tego rodzaju intencje, że załatwia coś dla siebie, to jest w błędzie. Nie będziemy się ścigać z PO, która podobno w lipcu ogłosi kandydata. Nie będziemy też z tym zwlekać…

— powiedział Kaczyński.

Jak zaznaczył prezes PiS:

Różne grupy są zainteresowane tym, żeby utrzymywać taki stan, jaki jest. Symbolem jest tu reprywatyzacja.

Lider partii rządzącej zwrócił uwagę, że oponenci polityczni skupiają się na atakowaniu rządzących, a nie na konstruktywnej krytyce.

Obecna opozycja odrzuca naszą władzę, z góry przypisuje nam złe intencje i bezprawność

— zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Nie zabrakło również gorzkich i prawdziwych słów pod adresem wymiaru sprawiedliwości.

Polskie sądownictwo to jeden gigantyczny skandal i trzeba z nim skończyć

— zaznaczył prezes PiS.

Prezes PiS odnosząc się do przeglądu resortów, stwierdził:

To przedsięwzięcie pani premier, ja się temu nie przyglądam. Ona ma charakter mobilizacyjny, by motywować ministrów do lepszego działania. Rząd jest ustabilizowany i jeśli nie dojdzie do jakichś nieoczekiwanych wydarzań, to nie widzę powodów, żeby dokonywać jakichś zmian.

Jarosław Kaczyński skomentował też problemy frankowiczów.

Sądzę, że powinni wziąć sprawy we własne ręce i walczyć w sądach

— powiedział lider partii rządzącej.

Jak zaznaczył gość radiowej „Jedynki”, nie chodzi bynajmniej o brak zaufania do prezydenta i rządu. Główną przyczyną jest fakt, że władze są ograniczone uwarunkowaniami ekonomicznymi.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ